Tereny Valfden > Dział Wypraw
Piracka grota
DarkModders:
- Też tak myśle - powiedział poganiając konia do szybszego galopu. Przed nimi kilka dni drogi.
Jechaliście dłuższy czas traktem. Mineliście kilka zakrętów i wjechaliście na kamienistą droge dość wyboistą. Sprzed waszych oczu znikneły mury miasta i same miasto a ukazały się duże połacie pól. W oddali majaczyły budynki farmerów. Droga narazie mijała spokojnie.
Creed Canue:
Już nikt z miasta teraz nam nie pomoże w razie niebezpieczeństwa musimy sobie radzić sami. - Odparł elf do szeklana.
DarkModders:
- Damy rade. Przeciesz szkolili nas na wojowników - powiedział z uśmiechem zwalniając troche bieg konia. Trakt mijał wam jak narazie spokojnie. Słońce zaczynało chylić się powoli ku horyzontowi.
Jest godzina 16.
Creed Canue:
Za niedługo będziemy musieli rozpalić jakieś ognisko i odpocząć przez noc.
DarkModders:
Jaszczur popatrzył sie w horyzont.
- Taa i jeszcze konia trzeba nakarmić. Musimy jakąś polane znaleść i las. - powiedział wpatrując się w droge.
Powoli przed wami zaczeły znikać pola uprawne i chatki farmerów a zaczynał się dziki i bezludny teren Valfden. W oddali było widać małe zagajniki brzozowe. Do waszych uszu dobiegło z oddali porykiwanie jelenia gdzieś w pobliżu musiało być stado. Przed wami zaczeła rozgałęziać się dosyć już wąska droga. Musieliście stanąć przed wyborem drogi. Przy prawym trakcie był osadzony wielki kamień. Coś na nim było wyryte.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej