Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mieszkańcy Ysery
Funeris Venatio:
- Twoim? To mój grób! - odburknął. Dał krok do przodu i nagle znalazł się kilka kroków z boku, przysiadając sobie na dużym kamieniu. Odstawił latarnię na bok, która jakimś sposobem utrzymywała się w powietrzu tuż nad pierwszym źdźbłem zmrożonej i szaroburej trawy. Wyjął niewiadomo skąd fajkę i zaczął ją pykać, wypuszczając kłęby dymu prosto w twarz Devristusa. Niewychowany stary dziad.
- Czekaj... ty też jesteś Devristus Morii?
Devristus Morii:
Tak, też się tak nazywam przeszło od ponad tysiąclecia.
Funeris Venatio:
- A to zwracam honor, bo na mnie Devristus wołali jakieś trzysta, może trzysta pięćdziesiąt lat temu. Przydomek Morii podsłyszałem jakoś niedawno, może z sześćdziesiąt lat wstecz. Spodobał mi się i dopisałem sobie do imienia.
Devristus Morii:
A to nie jest kradzież tożsamości? Podszywanie się pod inną osobę? Imię jak imię każdy może takie mieć, ale przydomek i nazwisko jest rzeczą oryginalną
Funeris Venatio:
- Człowieku, ja już dawno nie żyję, co mi szkodzi? Do celi mnie wsadzą? - Jegomość wyglądający jak pustelnik szczerze się zaśmiał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej