Tereny Valfden > Dział Wypraw

Mieszkańcy Ysery

<< < (2/38) > >>

Funeris Venatio:
Człowiek podniósł oczy jeszcze wyżej, patrząc w twarz swojemu klientowi. Zmierzył go chwilkę wzrokiem, ocenił powierzchownie. Dobrze ubrany, z kosturem w ręku, i to nie byle jakim, bo wykonanym z samej czarnej rudy. Bogowie, takie cacko musiało kosztować fortunę! Widział kiedyś miecz z takiego materiału, gdy odwiedzał ich baron Venatio, jeżdżąc po swoich włościach. Do tego ten jegomość miał jeszcze oręż ze srebra. Kim on jest?, zadałby sobie pytanie niemalże każdy, do kogo wysoka postać by zawitała.
- Nie wiem, czy warto zadręczać wielkiego pana opowieściami o nieprzespanych nocach. - Głos miał faktycznie nieco zmęczony.

Devristus Morii:
Kiedy człowiek dusi w sobie zbyt wiele to dręczy swoją duszę przez co złe myśli przychodzą zbyt często. Na początkou jest ich mniej i dotycząc bliskich rzeczy, ale później wprowadzają obawy na szerszą i dalszą przyszłość męcąc spokojne i radosne życie człowieka. Kolejnym etapem jest załamanie nerwowe i depresja, a następnie postradanie rozumu i szaleństwo. Ostatecznym etapem jest samobójstwo lub zaatakowanie kogoś. Także jeśli ktoś Cię pyta co jest odpowiedz śmiało, a ukoisz swój ból i otrzymasz radę.

Funeris Venatio:
Mężczyzna na początku słuchał z otępieniem, potem niedowierzaniem, ale w końcu się uśmiechnął. Wywód tego nieznajomego brzmiał dosyć mrocznie, dojście do samobójstwa niektórzy mogli odebrać nawet jako groźbę, oskarżenie, czy sam Rasher wie co jeszcze, ale ostatecznie sprzedawca placków się uśmiechnął. Szczerze i z nadzieją.
- Nie wiem czy wielmożny pan zdaje sobie sprawę z wyglądu okolicznych terenów, ale niedaleko stąd, prosto na zachód, leży wioska Ysera. Mamy tam prężny browar, pola uprawne i fajną karczmarkę w gospodzie. Ale mamy też wrzosowiska, na które to ostatnio mało kto chodzi... - W tym momencie urwał jakby nie wiedząc, czy może kontynuować. Jakby nie chciał.

Devristus Morii:
Wrzosowiska są skryte, pełne tajemnic, a równocześnie piękne kiedy wszystko objęte jest tym fioletowym kolorem. Czemu rzadko ktoś tam chodzi? zapytał z zaciekawieniem Devristus, ponieważ elfia dusza dała o sobie znać w tym ludzki ciele.

Funeris Venatio:
- Ostatnimi tygodniami czuć tam jakąś dziwną aurę. A w nocy jak kto się przejdzie, to i mówią, że straszy. Zresztą tamte tereny, w stronę wzniesień, to zawsze średnio uczęszczane były. Ni to tam zasiać, ni dom zbudować, więc nikt tam nie zaglądał. A może warto było przed postawieniem wioski...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej