Tereny Valfden > Dział Wypraw

Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy

<< < (2/53) > >>

Funeris Venatio:
- Lucasie, coś się stało? - spytał Funeris, widząc oddalającego się nieco Lucasa. Mieli do omówienia kilka spraw.

Lucas Paladin:
- Słucham? - odpowiedział nieco wyrwany z letargu Lucas. - Nie, wszystko w porządku przyjacielu. Po prostu wiem, że dawno się nie widzieliście, nie chciałem wam przeszkadzać choćby w chwili intymnej rozmowy. - po prawdzie to Lucas tak naprawdę sam potrzebował trochę czasu, aby zmierzyć się ze swoimi myślami. Miał nadzieję, że Funeris jako Anioł być może odnajdzie w nim ten niepokój i go przegoni. Był bowiem sługą samego Zartata, widział Go.

Funeris Venatio:
- O nas się nie martw, przyjacielu. Mieliśmy trochę czasu tylko dla siebie i myślę, że dobrze go spożytkowaliśmy. Teraz musimy się zająć rzeczami ważnymi. Możecie mi we dwoje jeszcze raz opowiedzieć co się działo przez te kilka miesięcy gdy mnie nie było? Muszę to uporządkować i połączyć z pewnymi faktami.

Lucas Paladin:
- Po prawdzie to niewiele mogę Ci powiedzieć. - Lucas zaczął nieśmiało. - Długi czas spędziłem w Tergon, w mej gminie zagnieździło się bowiem zło, któremu musiałem się przeciwstawić. Przed Bractwem stoi jeszcze jedno poważne wyzwanie. Czarnoksiężnik Gondar rozsprzestrzenia swoje okropieństwo bardzo blisko, za cel postawił sobie zniszczenie naszej rodziny, nie mogę do tego dopuścić. Więcej pewnie usłyszysz od Evening. - mściciel wiedział, że nie może udzielić bardziej szczegółowej odpowiedzi, więcej po prostu nie wiedział.- Sekta Orwella nie zagroziła Bractwu w tym czasie, być może zbierała siły.

Funeris Venatio:
- Czarnoksiężnik Gondar? Opowiesz coś więcej...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej