Tereny Valfden > Dział Wypraw

Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy

<< < (40/53) > >>

Evening Antarii:
-To brzmi... dość... skomplikowanie- i rzeczywiście takie dla niej było. Jakieś wymiary, czarodzieje, awatary... Jakby już nie dość miała namieszane w głowie przez to, co dziś doświadczyła. -London chce ściągnąć Orwella, okej. Orwell to awatar w ciele maga, powiedzmy że okej- porządkowała sobie wszystko. -A po co London chce go tu ściągnąć? I jak walczyć z takim... czymś? Wystarczy odciąć łeb?...  I Lucas wyruszył z nami. Ktoś przecież zawsze pilnuje bractwa.

Funeris Venatio:
- Nie wiem czy wystarczy. Na pierwszego podziałało. A to gdzie jest Lucas? Gdzie się rozdzieliliście?

Evening Antarii:
-Był tu niedawno razem z "tobą". Nie weszliście za mną, nie mam pojęcia co tu mogło się z nim dziać, zważywszy na zwęglone zwłoki.

Funeris Venatio:
- Nie mam pojęcia, co się mogło tutaj wydarzyć. Muszę szybko sprawdzić gabinet Londona, a później ruszajmy przez ten korytarz - powiedział, wskazując mieczem na przejście, którego ani Evening, ani Funeris jeszcze nie mieli okazji zbadać. Co prawda anioł tam był, ale raczej nie z własnej woli.

Evening Antarii:
-Jest cały w gruzach. Choć... Może teraz magia znów działa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej