Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wiejskie problemy

<< < (13/46) > >>

TheMo:
Wyłożył na ladę 5 grzywien i zgarnął klucz równocześnie z karczmarzem chowającym monety. Razem z krasnoludem wstali z krzeseł i udali się na piętro. Schodami na lewo, zgodnie z podaną wcześniej instrukcją. Zlokalizował pokój z numerem 13 na drzwiach. Nie był przesądny, więc liczba uznawana przez niektórych za pechową nic dla niego nie znaczyła. Wsadził klucz w zamek i przekręcił go. Usłyszał zgrzyt. Nacisnął klamkę, a drzwi uchyliły się.
-Miłej nocy.
Rzucił towarzyszowi, który po chwili zniknął za progiem swej kwatery. Themo uczynił to samo, wyciągając wcześniej kluczyk i wkładając go z drugiej strony. Zamknął za sobą drzwi i ponownie zatrzasnął zamek, by nikt nieproszony nie wszedł mu w nocy. Pierwsze co zrobił to odpiął wszelkie rzemienie i zdjął bronie. Położył je na stoliku. Chciał zając się ściąganiem stalowej zbroi by móc się wygodnie ułożyć, jednak postanowił zrobić wcześniej coś innego. Rozejrzał się dokładnie po pokoiku zaglądając w każdą szparę, szufladę, pod łóżko. Patrzył po kątach, ścianach czy nawet suficie. Wypatrywał każdej nawet najmniejszej rzeczy. W międzyczasie rysował sobie w głowie projekt, co też może zrobić z pomocą swych znalezisk.

//1492g-5g=1487g
Proszę o opis pokoju i znajdujących się w nim rzeczy, gdyż teraz zacznę nieco kombinować.

Silion aep Mor:
Pokoj byl niewielki, zaledwie 10m2. Przy scianie, obok lozka, stala drewniana komoda, zas przy przyleglej do niej stol i dwa krzesla. Na przeciwko stolu, przy scianie, staly dwa wiadra, jedno z woda, drugie puste, najprawdopodobnie na to plynnego co wydalisz z siebie. Przy drzwiach stal stojak na ktory mogles zalozyc swoja zbroje. Ogolnie pokoj byl przytulny.

TheMo:
No to zaczęło się. Themo sam w pokoju, można by rzec. Wziął puste wiadro i trochę zmienił jego przeznaczenie. Postawił je pod oknem. ÂŻeby nie było za kolorowo wziął kołczan ze swoimi bełtami i wsypał je wszystkie do środka. Oczywiście ostrą stroną do góry. Teraz kiedy ktoś zechce wtargnąć oknem, skończy z podziurawioną stopą. Jedną drogę już miał zabezpieczoną. Pozostały jeszcze drzwi frontowe. Zanim wziął się za nie zdjął resztki zbroi. Po kolei zdejmował każdą część stalowego pancerza i montował ją na stojaku. Po krótkim czasie został w samej bieliźnie. Odwiązał onuce i powiesił je na krześle. Przez głowę zdjął podkoszulek, by nie było mu zbyt gorąco w nocy i też zawiesił na oparciu mebla. Został w samych kalesonach. Trzeba było jeszcze dokończyć robotę i zapewnić sobie spokojny sen. Przestawił stojak ze zbroją zaraz obok wejścia. Dołożył do tego krzesło na którym postawił wiadro z wodą. Drzwi to nie zarygluje, ale przy próbie otwarcia cała ta konstrukcja zwali się na podłogę robiąc rumor zdolny obudzić całą karczmę. Z takim alarmem mógł w końcu położyć się spać. Jeszcze dla pewności schował sztylet pod poduszkę. W końcu ułożył się wygodnie w swojej pryczy i zasnął.

Silion aep Mor:
Noc minela wam milo. Wstaliscie, themo byl skacowany po piwie z wkladka. Poczul potrzebe wyjscia na swieze powietrze. Byl wczesny poranek, z zewnatrz slychac bylo pianie kura. Slonce leniwie przebijalo sie do was przez okiennice.

// Jest godzina 7:00. Swieci slonce, nie pada.
Po co tak kombinujesz themo? :D

Dwalin aep Durin:
Dwalin dobrze się wyspał. Wstał, poprawił łoże i wyszedł z pokoju. Przekręcił  kluczem zamek aby zamknąć drzwi. Zszedł na dół. Podszedł i usiadł na krześle przy ladzie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej