Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiejskie problemy
TheMo:
Złapał się za brodę. Chmielowy bum. Pierwszy raz słyszał taką nazwę. Co prawda dochodziły go słuchy, że w Chmielowie mają jakąś bandę, ale nic więcej o nich nie słyszał. Miał nadzieję się z nimi dogadać. W końcu działali po sąsiedzku. Jednak jeśli nie będą sobie wchodzić w drogę to dobrze się między nimi ułoży. Tymczasem zadał kolejne pytanie.
-Daleko jeszcze?
Silion aep Mor:
- Panocku spokojnie. Jeszcze dziysienc minut. - woz jechal spokojnie az tu nagle droge zagrodzily wam 3 scierwojady. Wyraznie nie chcialy ustapic. - Wjydziołem ze sie przydocie.
3xÂŚcierwojad
TheMo:
No przydali się. Themo złapał za swoją kuszę i przystawił do barku. Zwolnił blokadę i ustawił muszkę naprzeciw celu. Wstrzymał oddech, by bełt poleciał zgodnie z trajektorią. Nacisnął spust. Pocisk z olbrzymią prędkością opuścił mechanizm i przeciął powietrze. Nie leciał zbyt długo. Napotkał przeszkodę w postaci ciała ścierwojada. Nie pokonał jej, tylko wbił się prosto w jego pierś. Ptaszysko padło na ziemię. Odłożył "bełta pod płotem" na wóz i zeskoczył z niego.
W locie wyciągnął miecz i zdjął z pleców puklerz. Trochę ścierwojadów ubił na arenie, więc wiedział czego się po nich spodziewać. Wylądował na ziemi i zastawił się tarczą. Nie chciał czekać na ruch przeciwnika. Zaatakował pierwszy. Zaszarżował trzymając osłonę przed sobą. Szybko przebierając nogami skracał dystans pomiędzy nim a jednym z opierzonych wrogów, który również rozwinął prędkość by uderzyć swoim dziobem. Zderzyli się. Bękart wygrał starcie, gdyż drób uderzył o twardą tarczę z okutej stali. Oj to był bardzo twardy metal. Wiedział o tym, bo sam powalił jego właściciela podczas wojny na Zuesh. To trofeum wojenne uratowało go nie raz i zrobi to jeszcze kilka razy. Wyszedł z zadumy, która w jego umyśle trwała niecałą sekundę. Ptaszysko leżało na ziemi. Wszak puklerz... Już wcześniej była o nim mowa. W każdym razie przeciwnik był sprowadzony do parteru i chwilowo ogłuszony. Pewno jeszcze dzwoniło mu w głowie. Themo nie czekał aż wstanie. Jednym skokiem znalazł się przy rannym przeciwniku i wykonał mocne pchnięcie prosto w tułów. Ten cios zakończył cierpienia młodego ścierwojada. W zasadzie nie był taki młody. Ale to już nie miało znaczenia. Został ostatni. Spojrzał na krasnala, który mu towarzyszył. On też zabierał się do walki. Uważnie obserwował jego ruchy, by dowiedzieć się na jakim poziomie jest jego banda.
//24-1=23 bełtów srebrnych
1x ścierwojad
Silion aep Mor:
Po szybkim ataku najemnika, dwie bestie zginely. Ostatnia troche sie przerazila. Krasnolud szykowal sie do bitki, w tym czasie scierwojad przygladal sie mu.
// Pozostało : 1xÂŚcierwojad
Dwalin aep Durin:
Kiedy Dwalin zauważył ÂŚcierwojady zeskoczył z wozu i dobył miecza. Themo załatwił dwóch, ale został jeden, specjalnie dla Dwalina. Szczerze cniło mu się już bez bitki. Jednak Bękart nie atakował, wolał zobaczyć co zrobi jego przeciwnik. Chwilę postał z mieczem w ręce. Jednak ścierwojad też postanowił stać. Dlatego krasnolud ruszył szybkim biegiem do ataku. Jednak kiedy był odległości w której mógł go zaatakować, Dwalin machnął mieczem. Udało mu się trafić miejsce między skrzydłami. ÂŚcierwojad zaatakował dziobem, jednak wojownik zrobił unik i ciął potwora w bok. ÂŚcierwojad zagdakał z bólu. Ta chwila nieuwagi wystarczyła Dwalinowi. Stwór na chwile przestał mieć wszystko na uwadze, toteż nie zdążył odskoczyć kiedy krasnolud potężnym cięciem, trafił go w głowę. To był jego koniec.
0xÂŚcierwojad
// I jak się podobał pierwszy post walki w tej wyprawie w moim wykonaniu?.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej