Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiejskie problemy
Silion aep Mor:
Szles, szles i jeszcze raz szles. Przeszedles cale 2 kilometry przez ciemny tunel. Wkoncu natknales sie na schody prowadzace glebiej w podziemny kompleks.
TheMo:
Dwa kilometry piechotą. Już wystarczyło mu, że szedł z Chmielowa do Mirt. Pięta-palce może jest uniwersalną metodą poruszania się, ale po dłuższym czasie męczy. Więc oparł się o ścianę i osunął przy niej. Usiadł sobie pod murkiem by zregenerować siły przed prawdopodobną walką. Zaschło mu w gardle. I to nie od wcześniejszego picia alkoholu. Na szczęście miał przy sobie prezent od Nuana, któremu pomógł w poprzedniej wiosce. Odkorkował więc butelkę i pociągnął z niej parę łyków. Oderwał ją szybko od ust i potrząsnął głową. Przy tym kosmyk włosów zleciał mu na oczy. Wepchnął je z powrotem pod hełm, gdzie mu nie przeszkadzały. Uniósł butelkę do oczu.
Krasnoludy zawsze umiały robić alkohol.
Po tym dość krótkim, ale potrzebnym odpoczynku wstał i zebrał z podłogi swój miecz. Zszedł po schodach dalej mając wyciągniętą przed siebie pochodnię.
Silion aep Mor:
Gdy zeszedles na dol ujrzales podobny do poprzedniego tunel.
TheMo:
-No kurwa!
Powiedział niezbyt ładnie, aczkolwiek dosadnie. W tych dwóch słowach zawarła się cała jego złość. Będzie musiał iść jeszcze dalej, co nie było zbyt fajne. W tych tunelach nie było nikogo, kto mógłby czuć się zgorszony takim słownictwem. Westchnął jeszcze i ruszył w dalszą podróż. Dla umilenia czasu zaczął nucić sobie różne pieśni bojowe.
Silion aep Mor:
Po przejsciu kilkunastu krokow zastales rozwidlenie w lewo lub w prawo. W tych tunelach wyczuwales groze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej