Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wiejskie problemy

<< < (26/46) > >>

Silion aep Mor:
- Tak jak mowilem, to sa nocne pochodnie. - rzekl podajac ci bańke z oliwa. - Dzisiejszej nocy te skurczybyki pozaluja. Dotkliwie ich to zaboli. Uprzedzajac pytanie, jestes nam potrzebny gdyz dwoch z chlopakow sie spilo... Jednego sie udalo w zastepstwie znalezc. Jestes gotowy? To 3 kilometry drogi.

TheMo:
-Bardziej gotowy nie będę. Prowadź.

Silion aep Mor:
- No to jazda! - krzyknal. - Aaa i jeszcze jedno, czlowieku nabij kusze, moze sie przydac. Po tym wszystkim wyruszyliscie na poludnie, droga przebiegala spokojnie wsrod nocnego nieba rozswietlanego przez plonace pochodnie. Gdy przebyliscie 2 kilometry drogi niziolek zwrocil sie do was. - Chłopaki, gasimy. Za kilometr farma tych dupków, czerwonych roz. Ktos moglby cos zauwazyc. To wiec tak, farma jest mala zaledwie 0.5 hektara. Ich chmiel jest konkurencja gdyz strasznie szybko sie rozwijaja. Plan jest taki czlowieku, idziemy, zalewamy wszystkie magazyny olejem, podpalamy i w nogi do wioski. Proste? Jasne, ale jakie efektowne.

TheMo:
Zgasił pochodnie zgodnie z zaleceniem i dał ją... komuś tam kto się nawinął pod rękę. Zdjął z pleców kuszę i zaczął ładować, by być przygotowanym. Słuchał przy tym planu sołtysa. Znalazł w nim kilka luk.
-Masz świadomość, że popiół to dobry nawóz? Szybko się odbudują, jeśli mają jakieś finanse na to. Dodatkowo nie pozostaną wam dłużni. Powiedz mi o tej bandzie coś więcej. Jeśli mamy coś zrobić, to róbmy to porządnie.
Jego wypowiedź zakończył szczęk mechanizmu oznaczający kończenie ładowania bełtu do kuszy.

Silion aep Mor:
- Oj czlowieku. To juz nie pierwsza raczkujaca plantacja ktorej dalismy rade. O reszte sie nie martw, od tego tez sa specjalisci. Jak myslisz, niby czemu mamy takie wplywy?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej