Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiejskie problemy
Silion aep Mor:
- No to ładujta tyłki na wóz. Jedziem!
TheMo:
-Już przemyśleliśmy. Nie wiadomo jaka okolica, a porządny woj zawsze się przyda.
Skoro oferuje pomoc, to czemu nie skorzystać? Wgramolił się na wóz, pomimo swej zbroi. Ułożył się wygonie w pozycji w której mógł spędzić resztę podróży. Nieco przeszkadzała mu kusza, więc ją zdjął i położył sobie na kolanach. Chwila spokoju była dobrym momentem, by ją załadować. Więc wyjął z kołczanu jeden z bełtów i włożył go w łoże. Następnie zaczął naciągać cięciwę. Robił to zgodnie z ostatnimi zaleceniami nauczyciela, więc poszło mu znacznie szybciej niż zwykle. Gdy już skończył ładowanie oparł ją o wóz tak, że wylot zwrócony był w górę, by w razie czego przypadkowo wypuszczony bełt poleciał na wiwat, zamiast zranić niewinną osobę. Postanowił trochę porozmawiać z woźnicą.
-Przedstawimy się. Ja jestem Themo a mój towarzysz to Dwalin. Wóz pusty, więc pewno jedzie pan po dostawę.
Silion aep Mor:
- Pudło panocku! Właśnie wracom z miasta. Jechałym tam z chmiylem łot Chmiylowa! Jo jystem Lor. Miło poznoc panow wojokow.
Dwalin aep Durin:
Dwalin podszedł do wozu i zaczął się na niego wspinać. Kiedy już na niego wszedł, usiadł sobie. Pusty wóz sugerował że albo jedzie po dostawę, albo wraca do domu po sprzedaniu wszystkiego co miał. Zagaił do właściciela woza. Jeden woj to dobrze, a dwóch to jeszcze lepiej.
TheMo:
-A kojarzysz pan zamek Bastardo, nieco na południe?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej