Tereny Valfden > Dział Wypraw
Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże
Silion aep Mor:
Rozgladajac sie wokół znalazlas dwa krzemienie.
Armin:
Armin podniosła krzemienia i próbowała rozpalić płomień na pochodni. Po kilku próbach udało jej się rozpalić ogień. Mocno trzymała pochodnię w prawej ręce. Szła ścieżką oświetlając sobie drogę ciepłym i miłym światłem. Schodziła w dół bardzo ostrożnie, gdyż ścieżka była stroma.
Silion aep Mor:
Szłaś spokojnie na dół, nic specjalnego się nie działo.
Armin:
Armin szła dalej ścieżką. Szczerze mówiąc była już lekko znudzona tylko posuwaniem się do przodu. Nic na razie się nie działo, chociaż już niedługo czarnoskóra miała stoczyć wwalkę z siłami mroku. Jest to trochę dziwne, gdyż maurenka wyznawała Rashera, ale kto by się przejmował wiarą, kiedy można zarobić sporą sumkę.
Silion aep Mor:
Zeszłaś na dół. Szłaś wydeptanym szlakiem, chyba z kilka kilometrów, dotarłaś do gęsto porosnietego drzewami lasu. Noc była piękna, ksiezyc lśnił.
// Jest godzina 23. Temperatura nieznacznie sie podniosla do 4 stopni Celsjusza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej