Tereny Valfden > Dział Wypraw

Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże

<< < (18/33) > >>

Silion aep Mor:
Rozgladajac sie wokół znalazlas dwa krzemienie.

Armin:
Armin podniosła krzemienia i próbowała rozpalić płomień na pochodni. Po kilku próbach udało jej się rozpalić ogień.  Mocno trzymała pochodnię w prawej ręce. Szła ścieżką oświetlając sobie drogę ciepłym i miłym światłem. Schodziła w dół bardzo ostrożnie, gdyż ścieżka była stroma.

Silion aep Mor:
Szłaś spokojnie na dół, nic specjalnego się nie działo.

Armin:
Armin szła dalej ścieżką. Szczerze mówiąc była już lekko znudzona tylko posuwaniem się do przodu. Nic na razie się nie działo, chociaż już niedługo czarnoskóra miała stoczyć wwalkę z siłami mroku. Jest to trochę dziwne, gdyż maurenka wyznawała Rashera, ale kto by się przejmował wiarą, kiedy można zarobić sporą sumkę.

Silion aep Mor:
Zeszłaś na dół. Szłaś wydeptanym szlakiem, chyba z kilka kilometrów, dotarłaś do gęsto porosnietego drzewami lasu. Noc była piękna, ksiezyc lśnił.

// Jest godzina 23. Temperatura nieznacznie sie podniosla do 4 stopni Celsjusza.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej