Tereny Valfden > Dział Wypraw
Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże
Silion aep Mor:
Szłaś przed siebie jakieś dobre 30 minut po czym usłyszałaś stukot końskich kopyt i hałas wozu, woz był jakiś kilometr za tobą . Jechał z 5 minut aż znalazł się obok ciebie. Woźnica wytrzeszczył oczy widząc dziecko pustyni samotnie wedrujące w strone gór w Hemis. Woźnica miał około 55 lat, ciemne włosy i był ubrany w typowy chłopski ubiór.
- No stój głupcze... - krzyknal na konia. - No co moje stare oczy widzą maurenka samotnie wędrująca w Hemis. Dokąd cię tak nagli eee? Może potrzebujesz podwózki, przydałoby mi się towarzystwo.
Gdy woźnica do ciebie mówił zaczął padać snieg, duże płaty padały z nieba niczym z rozprutej pierzowej poduszki, temperatura gwałtownie spadała.
// Intensywnie pada śnieg (Otrzymujesz karę: Opady atmosferyczne), temperatura: 5 stopni Celsjusza.
// Godzina 9:35
Armin:
Armin zasłoniła ręką twarz, ponieważ śnieg zaczął mocno padać. Nie zamierzała iść w taką pogodę na pieszo, więc postanowiła pojechać z mężczyzną. Zmierzyła go wzrokiem i wyglądał na zwyczajnego obywatela miasta.
- Podwózka bardzo by się przydała. - powiedziała wsiadając na powóz. - Zmierzam w okolice wygasłego wulkanu. - dodała czarnoskóra.
Silion aep Mor:
Mężczyzna wskazał ci ręką wolne miejsce. - W stronę wulkanu mowisz, hmm... Nigdy nie slyszalem aby w okolicy był jakiś wulkan, najprawdopodobnie mowisz o gorach na polnocy. No coz moge cię podwieść co najwyżej pod las ale to i tak polowa drogi. Bo wiesz moja droga te góry są dobre dziesięć kilometrów stąd, las natomiast pięć kilometrów stąd. Trochę czasu nam zejdzie. Przynajmnie mozemy porozmawiać, powiedz mi co taka młoda maurenka robi na Valfden?
Zimowe powietrze i koktajl dobrze zrobiły Armin ponieważ nie miała już kaca.
Tracisz karę: Upojenie alkoholem
Armin:
Armin usiadła na wolnym miejscu. Odetchnęła przy tym głęboko, gdyż poczuła, iż kac ją opuścił.
- Przyjechałam tutaj szukać pracy i nowego domu. Ot i cała moja historia. - powiedziała kobieta. Nie lubiła rozmawiać ani o swoich uczuciach ani o swojej przeszłości. - A może pan mi coś o sobie opowie? - spytała się mężczyzny. Nie spodziewała się jakieś wymyśłnej i pełnej zwrotów akcji opowieści od prostego, starszego chłopa.
Silion aep Mor:
- No cóż wiozłem mleko z mojej wioski do Atusel na sprzedaż i teraz wracam. A powiedz mi po co wybierasz się w góry? Dla odpoczynku? Czy może w jakimś innym nie wiadomym mi celu?
//Opady śniegu się nasiliły
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej