Tereny Valfden > Dział Wypraw

Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże

<< < (29/33) > >>

Armin:
Armin schowała bagienne ziele w kieszeni płaszcza i skierowała się do wyjścia. Teraz uradowana, że dała kres mrocznej mocy, szła spokojnym krokem w stronę smoka. Znalazła ścieżkę przez którą kierowała się wcześniej i zaczęła nią podążać.

Silion aep Mor:
Otrzymujesz: 5xdziałka bagiennego ziela

--- Cytuj ---Nazwa: działka bagiennego ziela
Opis: Działka, czyli 1 gram popularnego narkotyku o właściwościach uspokajających.

--- Koniec cytatu ---
Armin szła, szła i szła, wydawalo jej sie ze droga sie nie skonczy. Wreszcie udalo jej sie dostac na szczyt gory a jej oczom ukazal sie ponownie znajomy smok.



// Jest godzina 2:30

Armin:


Armin spojrzała na smoka i zaczęła zdawać mu raport.
- Zadanie wykonane. - oznajmiła kobieta. - Mag przeprowadzał jakiś dziwny rytuał z portalem. Tak, czy inaczej wszystko załatwione. - powiedziała czarnoskóra. Wiedziała, że wykonała swoją misję, więc zaczynała się upraszać o wynagrodzenie. - Wiem, że jesteś mi winny pięniądze, ale czy masz taką moc, by wskrzesić zmarłych? No, bo może wszyscy z tamtej wioski, co ją spaliłeś nie byli źli? A mianowicie rodzina jaszczurów i rodzina takiego jednego mężczyzny... - wiedziała, że prosi o zbyt wiele, ale żal jej się zrobiło Erena i tamtego starca.

Silion aep Mor:


Smok rzekl. -  NIE DZIECKO! NIE MAM TAKIEJ MOCY!
Smok zlapal cie szponami i zarzucił sobie na grzbiet, wzbil sie w powietrze. Lecieliscie ponad chmurami, ksiezyc swiecil, bylo pieknie, wrecz niesamowie a widoki zabieraly dech w piersiach. Nocne niebo, smok i maurenka, coz moglo byc lepszego. Nagle usłyszalas ciche szczekanie, szczekanie? Ponad chmurami i to do tego na smoku? Takie pytania zadreczały maurenke aż tu nagle BUM. Maurenka Armin obudziła się w stodole pod wulkanem z wilczkiem na kolanach ktory lizal jej reke. Był poranek, mezczyzny nie było w srodku, ogien byl zgaszony, w kacie stodoly zobaczylas uchylona skrzynie. Moze by tam zajrzeć? Jak sie okazało to wszystko był sen, smok, demon, czarny mag. Zrobilo ci sie smutno.

// Jest godzina: 8:00 rano.
Wszystko co zdobylas od wyruszenia z tejze stodoly po ta pobudke nie miało miejsca. Tak wiec nie masz bagiennego ziela.

Armin:
Armin musiała wszystko sobie poukładać w głowie. Nie było żadnego smoka? I mrocznego maga? Ogara i szkieleta? Czarnoskórej zrobiło się przykro, bo ładnie poradziła sobie z magiem i pomogła bogom. Na pocieszenie pogłaskała wilczka po głowie.
- Cześć Ares. Jak się spało? - powiedziała do zwierzaczka. Nic nie odpowiedział, tylko zaczął lizać kobietę po buzi. Dziewczyna jeszcze raz pogłaskała wilka i położyła go na podłodze. Szybkim krokiem podeszła do uchylonej skrzyni. Była bardzo ciekawa co w niej jest.

Tracę:
Nazwa:5x działka bagiennego ziela
Opis: Działka, czyli 1 gram popularnego narkotyku o właściwościach uspokajających.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej