Tereny Valfden > Dział Wypraw
Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże
Armin:
Armin odskoczyła w bok. Dobrze, że była akrobatką. Krzesło roztrzaskało się o ścianę koło niej. Dziewczyna zaczęła biec w stronę maga, nie miała bowiem raczej innego wyjścia.
- Nie mogłabym panu w tym pomóc co teraz robi? - próbowała zwodzić czarodzieja.
Silion aep Mor:
- W czym ty mi mozesz pomoc dziecinko? - zasmial sie.
Armin:
Armin dalej kierowała się do czarodzieja.
- No w... - próbowała szybko coś wymyśleć. - W mówieniu inkantacji lub bronieniu pana przed potencjalnymi wrogami. Mam dużą wiedzę na temat magów. Wiem, że poddał pan swoje posługi bractwu ciemności i musiał przejść rytuał inicjacji. Niestety ja nie mogłam zostać takim magiem, bo jestem kobietą. Naprawdę zawsze podziwiałam potężnych czarodzieji. - dodała czarnoskóra mająć cichą nadzieję, ża czarodziej choć troszczeczkę zostanie wybity z tropu.
Silion aep Mor:
Czarny Mag troche sie zdziwił. Rzekł sarkastycznie.
- Inkantacji mowisz. Hmm... Skoro chcesz mi pomoc przy zakleciach... Pokaz jak czarujesz. Rzuć jakies proste zaklecie! Akolici! Do mnie! - zawolal swe slugi lecz nikt nie przybył.
Armin:
Armin musiał grać na czas, więc zaczęła wymyślać małe kłamstewka.
- Twoi słudzy nie przyjdą, bo widziałam jak czerwony smok ich uśmiercał. Właśnie tutaj zamierza przyjść i zniszczycz twoje poczynania. Myśle, że był to wysłannik Innosa. Trzeba się spieszyć i nie ma czasu na pokaz magiczny. - powiedziała czarnoskóra cały czas zbliżając się do czarodzieja.
//Napiszesz kiedy do niego dojdę?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej