Tereny Valfden > Dział Wypraw
Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże
Silion aep Mor:
// Mogłaś go ubić w jednym poscie przy pomocy dwoch roznych broni. Wystarczy troche pokombinowac ;)
Maurenka miala szczescie ze bestia jej nie podeptala, piekielny ogar zatrzymal sie na koncu korytarza, z trudem obrocil sie po czym kontynuowal swa szarze na Armin z zamiarem pożarcia jej.
Armin:
//Nie lubię walczyć, więc nie myślę tak dobrze gdy to robie :/
Czarnoskóra przykucnęła w czasi szarży i praktycznie ogar przeszedł nad nią. W tym właśnie czasie Armin uniosła swój miecz do góry i przecięła brzuch bestii. Wybiegła spod niej cała oklejona krwią przeciwnika. Zwierzę głośno zaryczało, a czarnoskóra zaczęła ładować swoją kuszę i strzelać w stronę napastnika.
Silion aep Mor:
Po sprawnym cieciu mieczem ogar wykrwawił się.
// Mialas za malo czasu zeby 3 razy kusze przeladowac gdyz jedno ladowanie trwa 60 sekund.
Armin:
Armin schowała kuszę i przeszła obok stwora do czarodzieja. Cały czas miała przygotowany miecz. Zauważyła maga, kiedy odprawiał rytuał. Przypomniała sobie słowa smoka i zapamiętała z nich to, że nie mogą zostać zakończone jego poczynania. Maurenka dość śmiałym krokiem weszła do laboratorium.
- Czy może pan łaskawie przerwać to co w tej chwili robi? - powiedziała głośnym głosem kobieta.
Silion aep Mor:
Mroczny mag był elfem a pomieszczenie bylo kwadratowe o wielkosci 30 m2.
Mag został wyrwany z transu. Rozwścieczony rzucił w ciebie krzesłem za pomocy mortokinezy.
- Nie mogę! Chcesz coś jeszcze powiedzieć przed śmiercią? - mag wyakcentował ostatnie slowo.
1xCzarny Mag
// Przeciwnik oddalony jest od ciebie 10 metrow. Jest godzina 1:30
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej