Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pośród traw i starych drzew: Pani Jeziora
Kenshin:
- Proganie. Zwrócił się ork do wyższego rangą członka zgromadzenia. - Ja potrafię poza zbieraniem podstawowych trofeów, tylko pozyskać krew a szkoda byłoby gdyby reszta miała się zmarnować. Powiedział prawdę wszak nie miał, co ukrywać. Dlatego słysząc zaoferowanie pomocy, przez Nesse odpowiedział. - Trzeba będzie wziąć pnącze i jakoś je obwiązać innej opcji nie widzę w tym momencie, Odpowiedział zmęczony widocznie wykorzystanie energii magicznej musiało go sporo kosztować.
Progan:
- Dobrze więc - powiedział Progan i wyjął swój krótki nożyk myśliwski, z którym podszedł do zabitych wargów. Odciągnął je na bok, aby smród krwi nie wywoływał mdłości. Przewrócił je na bok, uniósł łapy i wprawnym ruchem rozciął skórę na brzuchu. Potem pewnymi cięciami rozciął skórę na łapach i podwadzając ją oskórował łapy wargów. Zajął się potem ich grzbietami, ściągając z nich skóry. Następnie wziął się za pazury i kły. Pazury uciął z poduszkami i na stojąco oczyścił je z mięsa i tkanki. Zajmując się kłami wbijał nożyk w dziąsła i podwadzał zęby, aż ustąpiły i wyszły. Ostatnie co zrobił to spuścił do flakonów krew z rozciętych tętnic.
Lithan le Ellander:
//: Silvaster
//: Strzała była jednak uszkodzona.
//: Pozyskałeś:
42 pazurów kretoszczura
4m2 skóry kretoszczura
4 kły kretoszczura
//:Progan
//: Strzały były uszkodzone, odetnij je sobie w KP. Powinieneś zrobić to w poście z walką.
//: Pozyskałeś:
20 pazurów warga
0,6 litrów krwi warga
5m2 skóry warga
12 kłów warga
//: Nessa
//: Pozyskałaś:
70 pazurów wilka
10m2 skóry wilka
10 kły wilka
Kenshin:
Ork odsapnął trochę i zaczął się zabierać za wilki, ale że z nich została jedynie do pobrania krew to w takiej sytuacji nie bawiąc się długo wyjął miecz i podcinając główne tętnice podstawił flakoniki z krwią. Taka operacja nie trwała długo, ale pewnie i za dużo krwi z nich nie pozyskał. Jednak jak to mówią lepszy rydz niż nic. Kenshin schował flakony z krwią do torby a sam poszedł usiąść, przy ognisku. Ork musiał na nowo się koncentrować, by odzyskać utraconą magiczną moc. W między czasie rzekł do towarzyszy. - Nie mówicie Hangmarowi o tym, że potrafię czarować. Zachowajcie to dla siebie. Zamknął na moment oczy i dodał. - Gdzie ten dhampir się podziewa?
// Ile krwi pozyskałem ?
Nawaar:
Dhampirowi pomimo dobrej sprawności fizycznej i widzeniu w ciemności droga zeszła niebywale długo, ale za nic nie mógł stwierdzić, co było przyczyną jego długiej wędrówki być, może za bardzo zasłuchał się w odgłosy lasu w każdym bądź razie dotarł na miejsce obozu gdzie stawiając pierwsze kroki zauważył, że doszło do krwawej potyczki z udziałem wilków i wagrów. Jednak widząc, po twarzach towarzyszy spokój i opanowanie mógł stwierdzić, że nikt nie został ranny i dobrze, bo dzięki temu będą mogli kontynuować podróż do Pani z Jeziora. Do Silvastera dotarły również jęczenia orka, który nad wyraz wyglądał na zmęczonego, ale dhampir odpowiedział. - Jestem i mam coś czym możemy się najeść. Dorwałem małe stadko kretoszczurów a po uporaniu się z nimi zdobyłem sześć udek, no może kretoszczury nie wyglądają ładnie, a to mięso jest pełne tłuszczu, ale czego można oczekiwać skoro zima zawita do nas za chwilę. Trzeba się cieszyć tym, co nam natura dała i nie wybrzydzać zwłaszcza, że przed chwilą walczyliście i na szczęście odbyło się bez rannych. Opisał swoje spostrzeżenia na temat mięsa i tego, co ujrzał by następnie podejść do ogniska i nadziać każde udo na patyk i zawiesić je nad ogniskiem. Mięso zaczęło powoli skwierczeć gdy krople tłuszczu wpadały do ognia. Teraz dhampir sobie usiadł i czekał na usmażenie mięsa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej