Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pośród traw i starych drzew: Pani Jeziora
Nessa:
Nazwa wyprawy: Pośród traw i starych drzew: Pani Jeziora
Prowadzący wyprawę: Lithan le Ellander
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: przynależność do Konkordatu puszczy i kniei
Uczestnicy wyprawy: Nessa, Silvaster, Archont II Progan, Demetris, Lithan le Ellander, Kenshin, Hagmar [dołączajcie wierni Ventepi!]
Pogoda nie sprzyjała elfce w ostatnich dniach, jakby zbytnio przywykła do letniego ciepła. Potarła dłonie o siebie i rozejrzała się dookoła. Czekała na jakiekolwiek wskazówki od bogini. Chociaż ciepły napitek też byłby dobry.
Nawaar:
Dhampir przechadzał się gdzieś bez żadnego celu. Widocznie coś pchało go samoistnie, bo zupełnym przypadkiem natknął się na, Nesse. Silvaster nie zamienił z nią praktycznie słowa odkąd dołączył do konkordatu, więc teraz nastała pora aby to zmienić i zapoznać się z kobietą. - Witaj, Nessa.
Nessa:
Elfka drgnęła na dźwięk swojego imienia, ale zupełnie naturalnie bez żadnych aktorskich sztuczek. Skłoniła lekko głowę z uśmiechem. To dało jej chwilę do zastanowienia. Znała imię mężczyzny, jednak nigdy wcześniej nie rozmawiali. Słyszała jedynie od innych, jak zwie się dhampir, lecz nie od niego. I to pojawiała się niezręczność. Przyznać się, czy się nie przyznać? Wśród druhów nie powinno być miejsca na skrępowanie z tak błahego powodu.
- Hej! - Wyciągnęła prawą dłoń w kierunku mężczyzny. - Mogę Ci mówić Silva?
Progan:
Progan wraz z Lithanem podeszli do was. Progan wyszedł na przód
- Witajcie, dzieci Ventepi. Jak Cię zwą, dziecko? - zapytał Progan elfkę.
Nawaar:
Silvaster przez moment myślał, że wystraszył elfkę. Na szczęście wszystko poszło inaczej i odwracają się do dhampira uśmiechnęła się, to dla niego był niebywały widok gdyż pierwszy raz spotkał się z taką reakcją w sumie obcej mu osoby. Dlatego bez ceregieli podał dziewczynie swoją prawicę i lekko uścisnął. Chciał nawet pocałować jej dłoń, ale to pewnie wyszło by dziwne i mogło zakłócić relację pomiędzy nimi. Oczywiście zgodził się na propozycję kobiety. - Oczywiście, że możesz. Uśmiechnął się puszczając jej dłoń i rozpoczął rozmowę. - Mogę zapytać czemu tutaj stałaś tak sama? Wtedy dołączył do nich Progan z Lithanem, którzy zapytali o imię towarzyszki. Silvaster teraz zamilkł, bo widział się z nimi kilka godzin temu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej