Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pierwsze szepty są nieśmiałe - Silvaster
Nawaar:
Silvaster, po kilku minutach doszedł do lasu, ale sama aura wpływała na to, że o takiej porze roku trudno będzie mu szybko i skutecznie upolować niedźwiedzia. Dlatego, że część z nich szykowała się już do zimowego snu, a po drugie ciężko było trafić na konkretne ślady łap. W tym momencie wszystko było mokre i pokryte liśćmi, a ślady o ile jakiekolwiek były mogły one należeć do różnych zwierząt leśnych. Jednak dhampir, nie poddając się wyciągnął łuk i strzałę z sajdaka, by być gotowy na wszystko a następnie zaczął się dokładniej przyglądać każdemu ze śladów. Liczył na to, że natknie się na dość duże ślady przypominające łapy niedźwiedzia, którymi mógłby podążyć dalej.
Progan:
Niedźwiedzi nie było w pobliżu. Zapewne udały się w góry, aby skryć się w tamtejszych jaskiniach.
Nawaar:
Dhampir nie widząc szansy na upolowanie w lesie jakiegoś niedźwiedzia udał się w pobliże gór, by mieć jakieś szanse na wykonanie zadania. Silvaster wiedział, że niedaleko rozciągają się góry hrabstwa Revar, więc w tamtą stronę skierował se kroki bacznie przyglądając się wszystkiemu.
Progan:
Odkryłeś po chwili zryte trawy. Coś szukało bogatych w substancje odżywcze kłączy. Cokolwiek to było poszło na północ w kierunku gór.
Nawaar:
Dhampir spojrzał na ślady i powiedział sobie w głowie. Oho mam coś. Silvaster lekko uśmiechając się, że udało mu się znaleźć jakieś większe ślady zwierzyny, która niedawno pożywiała się w tych rejonach. Dlatego korzystając z okazji jaką dostał ruszył niezwłocznie w kierunku północnym za śladami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej