Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sen na jawie czy jawa we śnie?
Silion aep Mor:
- Cóż, widze ze nie mam wyboru! Coś jeszcze?
Rodred:
- Coś jeszcze? A co mało ci umierania i cierpień? Zawsze mogę wymyślić ci coś ekstra. Już powoli dochodziliście. Słychać hałasy z areny. Krzyki bólu, skowyty i okrzyki zadowolenia demonów.
Silion aep Mor:
- Widze ze nie unikne tej areny, oj jeszcze wam uprzyksze to wasze przeklete "zycie"!
Rodred:
- Chciałeś powiedzieć umilisz swoją śmiercią. Podeszliście do wrót, które się otworzyły. W środku zobaczyłeś tłum ludzi czekających na swoją kolej. Każdy jest uzbrojony w to z czym zginął. Widzisz tam dzielnych wojowników uzbrojonych w pełny rynsztunek, ale także zwykłych pisarzy, sprzątaczki i wielu innych. Ludzi w każdym wieku, o każdej profesji i płci.. Usłyszałeś jak herold wywołuje imiona kolejnych ludzi.
- Tu się pożegnamy. Powiedział demon i wyszedł. Brama się za nim zamknęła.
Silion aep Mor:
- ÂŻegnam ozieble! - rzucil rogatemu. Sil stanal na koncu kolejki i czekajac na swoja kolej zaczepil osobnika przed soba. - Witaj! Powiedz mi mozna sie stad jakos wydostac, bo nie bede tu gnil tak jak rogaty probowal mi wmowic?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej