Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sen na jawie czy jawa we śnie?
Silion aep Mor:
- Z racji ze jestem tutaj "nowy" sprobuje wplynac na reszte, moze sie uda. No nie zalamuj sie, bedzie dobrze. - rzekl do ksiedza wesołym głosem.
Rodred:
- Pomogę ci. Uderzył młotem o napierśnik. Rozległ się głośny huk. Wszyscy się na niego popatrzyli. - Ludzie słuchajcie! I oddał ci głos.
Silion aep Mor:
- Słuchajcie, sluchajcie! Wiem że wszyscy chcemy się wydostac z tego cholernego miejsca, wiem także że macie już dawno dosc demonow z tym kurwim synem Białym Demonem na czele. Mamy... - wskazal na ksiedza i siebie.- ... pewien plan. Mianowicie wiem ze kazdy z was umarl tutaj tysiace razy i tysiace razy byl wskrzeszany ponownie aby go torturowac! - krzyknal. - Powiedzcie NIE demonom, powiedzcie NIE wykorzystywaniu nas jako zabawki, powiedzcie NIE torturom i na koniec powiedzcie STANOWCZE NIE ponownemu wskrzeszaniu w nieskonczonosc! Ale przechodzac do konkretow, dajemy sie zabic, wychodzimy na arene i czekamy na smierc, w ten sposob demony straca humor a my bedziemy mogli wykonac druga czesc planu. Jedna smierc w ta czy w ta przeciez nie robi wam roznicy a macie mozliwosc uwolnienia sie! To jak?! Pomożecie?
Rodred:
- Co to da że damy się zabić?! Krzyknął jeden. - Dostaniemy tylko gorsze tortury! Odezwał się inny. - Jak niby chcecie zabić to białe ścierwo?!
Silion aep Mor:
- Najprawdopodobniej jego cholerna tarcza jest utrzymywana przez zadowolenie tych psich synów, jak mu dam rade? Dobre pytanie, spojrz tutaj! - wskazal na kusze. - Przestrzele białemu skurwielowi serce jak tylko bańka zniknie, naprawde jeszcze jedna śmierć nie robi wam roznicy w porównaniu z tym co mozecie zyskac. Wolnosc, niczym nie ograniczona wolnosc. Pamietacie jeszcze to uczucie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej