Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba magii: Mourtun
Rakbar Nasard:
Do otworu pasowała runa Heshar.
// Masz 11,5h na zażycie antidotum.
Mourtun:
Niziołek umieścił runę w otworze po czym z zaciekawieniem patrzył czy coś się stanie.
Rakbar Nasard:
Nic się nie stało.
Mourtun:
Niziołek zabrał pochodnie ze ściany i wyszedl z sali, skrecil w lewo, szedl przed siebie caly czas rozgladajac sie po scianach, suficie i podlodze w poszukiwaniu plytki ze zlota. Dotarl do rozwidlenia na ktorym skrecil w lewo i wciaz rozgladal sie, ogolnie mial zamiar caly czas sie uwaznie przygladac wszystkiemu, szedl przed siebie, dotarl do szkieleta sprawdzil wszystkie sciany oraz powierzchnie za szkieletem. Po czym wrocil sie do skrzyzowania na ktorym teraz poszedl prosto, doszedl do zombiaka, wyjal sztylet i w poszukiwaniu plyty rozprul mu brzuch nie dotykajac rzadna czescia ciala jego toksycznych wydzielin. Przesunal zwloki by sprawdzic czy nie ma nic pod nimi po czym dokladnie obejrzal sciany, sufit i podloge., poszedl dalej i na skrzyzowaniu poszedl w prawo, po drodze lustrowal wszystkie otaczajace go plaszczyzny. Gdzieś musi być ta cholerna płytka. - pomyslal. Dotarl do miejsca gdzie podloga posypana byla latwopalnym proszkiem. Przyjrzal jej sie dokladnie, zmiotl proszek, wszedzie szukał znaku iz. Poszedl dalej, pod przepasc, spojrzal dookola w poszukiwaniu znaku, po czym przestawil dzwignie lewa do najnizszej pozycji, zas prawa do najwyzszej. Gdy mechanizm wrocil ponownie do stanu zaslaniajacego przepasc dokladnie przyjrzal sie plycie blokujacej otwor, wszedl jeszcze raz do tajnej komnaty otwartej przy pomocy dzwigni. Swiecil sobie pochodnia i wszedzie ale to wszedzie szukal znaku iz.
// Od razu zaznaczam ze on przechodzi po kolei z jednego miejsca do drugiego.
Rakbar Nasard:
Mourtun zwiedził ponownie wiele korytarzy, jednak bez sukcesu jeśli wziąć pod uwagę poszukiwanie ostatniej płytki. Za szkieletem była goła ściana, nie wyróżniała się niczym szczególnym od jej sąsiadek. Po rozciapaniu gnijącego ciała zombiaka, kandydat na adepta stwierdził, że prócz organów w późnym stadium rozkładu, nie ma nic więcej. Pod łatwopalnym proszkiem znajdowała się już tylko kamiennego podłoga, zaś w pomieszczeniu z obrotową ścianą nic więcej nie było, prócz pajęczyn.
// Masz 10h na zażycie antidotum.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej