Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba magii: Mourtun
Mourtun:
Niziołek trochę zawiedziony wrócił się do rozwidlenia, skrecil w lewo, minal zombiaka, skrecil w prawo i poszedl prosto aby znaleźć się przy szkielecie. Niziołek oderwał szkieletowi czaszke i zabrał ją ze sobą. Wrócił się by na skrzyżowaniu skrecic w prawo i na kolejnym znow w prawo. Do dziwnego otworu w stole z otworami postanowił spróbować wsadzić po kolei złoty ząb, później pierścien z kryształem a na końcu czaszkę szkieletu. Miał nadzieję że któryś z tych przedmiotów będzie pasował do tego zniekształconego otworu.
Rakbar Nasard:
// Jaki złoty róg?
Mourtun:
//Juz poprawione. Złoty ząb a nie róg, sorry. Ten znaleziony za obrotowa ścianą.
Rakbar Nasard:
Nic nie pasowało, ząb był zbyt mały aby zmieścić się w dziurze a czaszka szkieleta zaś zbyt duża. Pierścień też nie pasował.
Mourtun:
Niziołek na skraju załamania nerwowego uderzał pięściami o stół, nagle jego runy wypadły na ziemię.
- Jasno cholera umrę tutaj! - rzekł sam do siebie po czym zabrał się za zbieranie run z podłogi. Gdy je zebrał rzucił je na stół, przyglądał im się chwile aż nagle stwierdził że tutaj może być pies pogrzebany. Spróbował przypasować po kolei każdy rodzaj runy do otworu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej