Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba magii: Mourtun
Mourtun:
// Ostatnie pytanie: Lezy moze cos na ziemi czy totalna pustka?
Rakbar Nasard:
//Czy ty czytasz co ja pisze?
// Masz 16h na zażycie antidotum.
Mourtun:
// Chyba mozna sie upewnic zeby nie biegac po 100 razy tam i spowrotem.
Niziolek znalazl sie na koncu slepego korytarza, skoro nic tutaj nie znalazl odbil po czym na skrzyzowaniu poszedl prosto, dotarl do nastepnego skrzyzowania na ktorym poszedl znow prosto, przy zbitym lustrze lezalo cialo spijacza, mourt zabral swoja rune po czym odwrocil sie by wrocic do skrzyzowania na ktorym poszedl w prawo, szedl krotko, na skrzyzowaniu przy trablinie poszedl w lewo by na nastepnym skrzyzowaniu odbic w prawo. Niziolek dotarl do nastepnego skrzyzowania ktore prowadzilo na wprost i w prawo. Na wprost jeszcze nie sprawdzil korytarza, a ten po prawej prowadzil dalej do kolejnego skrzyzowania ktore prowadzilo do sali fragmentow. Poszedl prosto, musial znalezc jeszcze 2 plytki.
Rakbar Nasard:
Nic takiego nie miało miejsca, gdyż Mourtun chciał skręcać w nieistniejące korytarze. Wkrótce adept znalazł się koło trablina.
// Masz 15,5h na zażycie antidotum.
Mourtun:
Niziołek poszedl do trablina po pomoc: - Tiamie Eperi jestes jedyna zyjaca istota po za mna w tym cholernym tunelu mozesz mi pomoc? Przeszukalem juz wszystkie tunele i nie mam jeszcze 2ch takich plytek. - wskazal na plytki. - Musze zdobyc jeszcze jedna kwadratowa i jedna taka dziwna, lecz przypominajac sobie uklad tych otworow i patrzac na symbole widze ze beda ukladac sie w slowo ilesh. Jest tu jeszcze jakis nieodkryty tunel? Nie moge sobie pozwolic na walesanie sie gdyz zarazilem sie slina zombie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej