Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wilki na bezdrożach
Ibnnin:
Krzaczki ów znalazł, podobnie jak drzewo. Wszakże byłeś w lesie! ÂŻeby nie było tu kryjówek? Ani żadnych skrytek? Toż to jest skandal! ÂŻeby las nie był lasem? Tragedia... Dlatego też, odpowiednie kryjówki pojawiły się w zasięgu twojego wzroku.
Hagmar:
Hagmar więc przyczaił się w krzaczorach, 30m od jamki i czekał, a nóż wilki wylezą.
Ibnnin:
Przez dobrą godzinę nic ciekawego się nie zdarzyło. Powarkiwania z jaskini nie ustały, ani wilki nie wyszły ze środka. Dopiero w późniejszym okresie zdarzyło się coś dziwnego. Ni stąd, ni zowąd, z każdej strony zaczęły napływać wilki. Najpierw dwa, potem cztery... Doszło do dziesięciu bydlęci, które mijając się sprawnie, wchodziły za sobą do jaskini i znikały w mroku.
Hagmar:
Hagmar stwierdził że z całą watahą nie ma szans, nawet skryty w krzakach. Rozglądał sie więc za drzewem z gałęzią na tyle grubą by go utrzymać
Ibnnin:
Znalazł ów gałąź na lewo od siebie, mniej więcej trzy i pół metra od obecnej pozycji.. Co jednak zauważyłeś, przy drzewie siedział wilk raczej stary i wymęczony. Nie miał jednej łapy a także paru kłów. Brakowało także oka, co powodowało iż bestia była raczej ułomną wersją prawdziwego wilka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej