Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba siły #7 - Regash
Mogul:
- Fu. Człowiek szedł dalej, cóż mu pozostało. Uważnie obserwował każdy swój krok i teren po którym stąpa. Miał wyciągnięty swój miecz w pogotowiu.
Evening Antarii:
Nagle, niedaleko słupa światła wpadającego przez otwór na górze, rozległo się liche - Aaaa....!. Jęk rozniósł się w dwie strony, a jegomość zakrył twarz brudnymi rękoma. Próbował się... schować. Lecz później, gdy spostrzegł że jego gościem w tej zatęchłej norze jest człowiek, odsłonił jedno oko i zaskrzeczał z nadzieją w głosie- Jedzenie?. Równocześnie Regash zauważył, że za nim leżą części ciał, już mocno zgniłe.
Mogul:
- Nie. Odrzekł krótko i spokojnie.
- Co tam masz za sobą? Był przygotowany do obrony.
Evening Antarii:
- Jedzenie!- odparł tak samo skrzeczącym głosem. - Dobre jedzenie...- sięgną za siebie i pokazał nogę na której prawie nie było mięsa. Było ono zjedzone.
Regash zauważył, że ten brudny mężczyzna wcale nie jest uzbrojony. Miał tylko jakiś tępy nożyk do krojenia "jedzenia". Ogólnie sprawiał wrażenie słabego, chowającego się przed światem w tym ciemnym miejscu... - Ty też być jedzenie!- odparł bardziej szczęśliwy.
Mogul:
- Nie, ale znam miejsce gdzie jest dużo jedzenia, chodź za mną. Człowiek zaczął spokojnie się wycofywać, chciał wyprowadzić nieznajomego z kanałów i i przy wejściu związać go tam.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej