Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zemsta to wyraz słabości
Elrond Ñoldor:
- Na trening miałeś w sumie dziesiątki tysięcy lat. Spory bagaż doświadczeń. Na pewno masz kilka własnych technik, których próżno szukać u innych. Od siebie mogę tylko dodać, że i lewą też czasami dobrze powalczyć. Całkiem ciekawe wrażenia podczas szermierki - odpowiedział w podobnym tonie.
Dragosani:
- Nie postarzaj mnie tak - odparł Drago, chowając do pochwy wyczyszczoną już szablę. Walka zdawała się być zakończona. Flota demonów została rozbita przy wspólnej pracy fortu w Atusel i magów z Paktu. Demony na statku flagowym wroga były pokonane, dzięki wysiłkom Draga i Elronda. Wyglądało na to, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Chociaż kto wie? Może i ten atak miał na celu jedynie odwrócenie uwagi?
Elrond Ñoldor:
- A nie masz ich ze trze dziesiątki? - uśmiechnął się lekko. Podszedł do burty, o którą się następnie oparł i zaczął przyglądać się pobojowisku.
- Spokoju to my chyba nigdy nie zaznanym.
Isentor:
Słusznie prawisz. Wydam rozkaz pochwycenia niedobitków żywcem.
Isentor zniknął teleportując się do fortu w Atusel.
Elrond Ñoldor:
- No, Panowie. A nam nie pozostaje chyba nic innego, jak dobić do portu - powiedział podchodząc do steru. Marynarzom, którzy na czas walki pochowali się przed demonami rozkazał ustawić żagle i po chwili Uda płynęły w objęcia atuselskiego portu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej