Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wskrzeszenie Regasha
Hope:
- Widzę, że się znacie, bajecznie. Sami znajdźcie wyjście, gdy skończycie.
Mortis:
W między czasie, ówcześnie przygotowana mikstura podgrzewająca się w żeliwnym kociołku wiszącym nad płomieniami w kominku osiągała odpowiednią temperaturę. Mortis zerwała dwie ususzone rośliny zwisające ze sznurka (krzyczące ziele i słoneczny aloes), a następnie umieściła je w kotle. Odczekała chwilę, potem jeszcze raz zamieszała, by upewnić się, że składniki tworzą odpowiednią konsystencje.
- Zaczynamy więc?
Mogul:
- Zaczynajmy.
Mortis:
Mortis przelała miksturę do złotego pucharu, uniósła nań swą dłoń i okaleczyła się. Purpurowa krew spłynęła po bladej dłoni do złotego naczynia. Kobieta zaczęła wypowiadać następujące słowa...
Z pieczary zew Rashera dobiega straszliwy.
Gdy śmierć się odwraca, kto umarł - ten żywy.
Nie śmierć to, lecz tylko kłamstwo i ułuda.
Z jej ramion każdego wyrwać się uda!
Na koniec wymieszała roztwór raz jeszcze, umoczyła trzy palce prawej ręki w miksturze i namalowała magiczną runę na czole zwłok. Pozostałą zawartość pucharu wypiła, odeszła od kamiennego stołu, na którym spoczywało ciało. I wykrzyczała...
Iaosh elizqiashar xu anashhu gryshiltu Regash!
Zapadła grobowa cisza...
Mag energicznie otworzył oczy, zorientował się, że znów żyje. Spojrzał na Mortis, lecz ta nadal stała nieruchomo wpatrując się w niego posępnie. Po chwili, ze stoickim spokojem otarła krew spływającą jej po kącikach ust i zapytała.
- Jak się czujesz?
//Wybierz według zasad co przejmuje nowa postać, uzupełnij również kartę postaci.
Mogul:
//: Według zasad mogę wybrać jedynie to co wyuczyłem, czyli jedyną specjalizację. Mogę wybrać rasę cżłowieka?
- Czuję się... mały w tym ciele.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej