Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ten las jest nasz!

<< < (17/31) > >>

Ukah:
Ukah pojął swój błąd i bardzo szybko załadował kuszę beltem. Chciał jak najszybciej odzyskać swój cenny miecz toteż oddał strzał. Całował w głowę konia ale ucieszyłby się gdyby trafił w bandytę. Może by spadł z konia albo koń zraniony upadnie wraz z jeźdzctwem. Tak jak wspomniał belt leciej w kierunku konia/bandyty a Ukah załadował po raz drugi kusze by strzelić raz jeszcze.

Rodred:
//Kusze ładuje się długo. O ile dobrze pamiętam to 1 min.

W tym momencie Ukah spostrzegł że odbity miecz leży mu u stup a nie poleciał magicznym sposobem za bandyta. O dziwo terz bełt nie trafił konia w głowę który był do was tyłem.
Bandyta oberwał bełtem w płacy. Przeleciał przez głowę konia i został dodatkowo staranowany.
Koń uciekł.

Mourtun:
//Nie widze sensu strzelac do biednego konia, to bandyta mial zginac xd

Niziolek ucieszyl sie na widok martwego bandyty, schowal rune po czym zwrocil sie do czlowieka:
- Przynajmniej tyle ze go zastrzeliles, ale nie mogles tak od razu? - rzekl po czym zwrocil sie do karczmarza: - To co teraz? Zostawiamy niech lezy na drodze czy przynosimy go tutaj i ich obu zakopujemy?

Rodred specjalnie nie podales stat przeciwnika? Bo w ten sposob nic nie wezme. A odnosnie rzucania mieczem to przypomniala mi sie fajna scena z wiedźmina :P

Rodred:
Przeciwnik jest zwyczajnym bandyta. Stat nie podalem przez nie uwagę i temu że nie doszło do bezposredniej konfrontacji. Tak wiec możecie ich ograbić ;)

- Mam nadzieje że koń nie wruci do właścicieli..  Przyniesie go ja już ide kopać groby. po czym poszedł za karczmę.

Ukah:
// ale znając me szczęście gdybym strzelil w bandytę trafiłbym w konia :)

Niziolku ja bierę kasę z bandyty ty bierz liczę i inne żelastwo tak będzie sprawiedliwie. powiedział Ukah po czym zabrał a następnie schował swój miecz do pochwy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej