Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ten las jest nasz!
Rodred:
Karczmarz obsłużył obu chłopów po czym podszedł do twojego stolika i zasiadł wycierając ręce w jakąś szmatę którą potem założył za pas. - Czyli mówisz chłopie, żeś kolekcjoner roślin. Powiedz mi więc cóż dodałbyś do piwa po za imbirem. Szukam jakiegoś ciekawego, niespotykanego składnika. Z chęcią bym zapłacił za takowy jak się dobry okaże. Kątem oka spostrzegłeś, że niziołki dały sobie spokój z elfem, który zaczął oliwić swój łuk.
Mourtun:
Niziolek pociagnal lyk piwa.
- Co bym dodal pytasz. Browarnikiem nie jestem, kiedys bylem alchemikiem ale to stare czssy, znam sie na ziolach! Hmm...- zamyslil się. - Piwo to piwo mozna do niego dodac prawie, ale to prawie wszystko, osobiscie sprubowałbym dodac podczas ważenia trochę ciemnego grzyba wzmocni on goryczke piwa i doda sil, mam tu kilka sztuk przy sobie jesli chcesz. Co by tu jeszcze? Hmm... Do jasnego piwa możesz dodać listkow zębatego ziela doda ono orzezwiajacy efekt przez co klienci chetnie beda po nie siegac! Wyobraź sobie mój drogi karczmarzu że caly dzien charowales w polu i po ciezkiej pracy wypijasz sobie kufel chlodnego orzezwiajacego piwa z liscmi zebatego ziela, no poprostu bajka. A oto zebate ziele! - wskazal karczmarzowi rosline w zielniku. - Co by tu jeszcze, hmm... Możesz uwazyc miodowe piwo i dodac bezposrednio do kufla klienta trochę startego korzenia Caesis czyli korzenia many, bedziesz to pil i chcial wiecej i wiecej. Slyszalem jeszcze ze Myrtańscy browarnicy dodaja do piwa... - rzekl po czym szepnal mu na ucho. - ... bagiennego ziela. Ale jest ono nielegalne na całej Myrtanie. Wychodzi im piwo po ktorym czujesz lekkosc i jest ci przyjemnie. Wszystkie rosliny oprocz ostatniej mam przy sobie, swiezo zbierane rano, zawsze nosze przy sobie troche. Jakbys chcial wyprobowac ktoras mieszanke z checia sprzedam ci roslinki a jakbys testowal chetnie sprobuje.
Rodred:
// Podasz jakiś link gdzie mogę sprawdzić ceny?
- Ten korzeń to nie fajna sprawa nie chce tak ludzi oszukiwać i w nałóg wciągać. Zbliża się podobno wyjątkowo gorące lato tego roku więc chyba kupie kilka sztuk listków zębatego ziela.
// Na pewno masz to przy sobie? Nie widzę tego ani na twojej KP ani w domku.
Usłyszałeś na zewnątrz stukot kopyt. Chyba dwóch koni. Zatrzymały się przy karczmie.
Mourtun:
- Panie, pytałeś to podałem ci możliwe kombinacje zreszta ten korzeń nie ma wlaściwości uzależniających, jego smak w polaczeniu z miodem dawalby pyszne polaczenie ktore sprawialoby ze ludzie chcieliby je pic duzymi ilosciami. Ale dobrze zaraz dam panu liscie - grzebał chwile w plecaku po czym wyciagnal kilka roslinek. - Prosze, tutaj jest zebate ziele, 4 sztuki, ta roslina posiada okolo 30 listkow na kazdej sztuce. Wrzuc pan takie 2 sztuki do kadzi z piwem tylko pamietaj pan ze to musza byc same listki bez galazek! To za to bedzie 10 grzywien! Jak cos to chetnie sie napije takiego piwa! - rzekl pociagajac solidny lyk imbirowego piwa.
Rodred:
Karczmarz już wyciągnął rękę po ziele jednak usłyszawszy cenę szybko ją cofnął. - Panie! Co pan? 10 grzywien? Moja propozycja jest tak, że spuszczę Ci 50% z ceny pokoju. Co ty na to? Za drzwiami usłyszałeś jakiś gardłowy rechot, który przystoi tylko typowemu bandycie. Zerknąłeś na elfa. Zobaczyłeś, że jego blada i tak twarz stała się kredowo biała. Schował pod stół już naoliwiony łuk.
// Moja rada nie mieszaj się bardziej niż to konieczne, mógłbyś zachwiać czasoprzestrzeń ;)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej