Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bycza głowa
Sajid ibn Ahmann:
Sajid bez zahwania ruszył w kierunku tajemniczej polany. Czuł nieprzyjemną aurę pochodzącą z tego miejsca, ale nie czuł strachu. Strach i ból mogą Cię dotknąć tylko wtedy, gdy im na to pozwolisz. - powtarzał sobie w myślach. Z uniesionym mieczem i tarczą zbliżył do centralnego punktu i zaczął się rozglądać.
Devristus Morii:
To co zobaczył w samym centrum polany wywołało u niego szok i wymioty. W samym centrum znalazł taureński tułów, a gdy się rozejrzał reszta elementów ciała tworzyła końce pentagramu. Całą polanka była umorusana wnętrznościami i krwią taureńskiego ucznia.
Sajid ibn Ahmann:
Scena wyglądała makabrycznie, zapewne chodziło tutaj o jakiś mroczny rytuał, a do tego wykorzystano tu jakąś złowrogą magię. Sajid musiał więc być naprawdę ostrożny. Mauren postanowił zbadać tajemnicze miejsce, starając się znaleźć jakieś ślady, które pomogłyby znaleźć winowajcę.
Devristus Morii:
Nagle zrobiło Ci się czarno przed oczyma, a następnie zauważyłeś ostatnie chwile martwego taurena. Zobaczyłeś, że szedł między ubranymi w niebieskie szaty Taurenami cały zakrwawiony. Szedł to za dużo powiedziane - był ciągnięty przez nich. Gdy dotarli na środek polany rozegrała się iście krwawa scena, której skutek sam wcześniej zobaczył. Gdy rozczłonkowane ciało zostało ułożone w pentagram mordercy odprawili jakiś rytuał, w tym miejscu. Znowu poczerniało Ci w oczach, a następnie usłyszałeś:
- ]Czego tutaj! Przyszedłeś niszczyć las?
Sajid ibn Ahmann:
Scena faktycznie była makabryczna, co nie znaczyło, że Sajid musiał się łatwo temu poddawać. Czuł strach, ale nie pozwalał mu się dotknąć, nie pozwalał, żeby to strach miał nad Maurenem przewagę. Rytuał miał silne magiczne podłoże, pentagram jak Sajida uczono symbolizował magię. Niełatwo więc będzie to odkręcić, postanowił grać na zwłokę, żeby wyszukać słabe punkty swoich prześladowców w tej wizji:
- Nie, las jest moim przyjacielem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej