Autor Wątek: Zwiastun zagłady  (Przeczytany 12961 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Rakbar Nasard

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4494
  • Reputacja: 4124
  • Płeć: Mężczyzna
  • I will find you anywhere you go.
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #80 dnia: 08 Luty 2015, 21:03:02 »

Rakbar wiedział, że w obecnej sytuacji sukces znajdzie w okultyzmie. Skoncentrował się, przyzwał płomień z którego stworzył dwa żywiołaki ognia. Dosyć niechlujnie uformował ich ciało - spieszył się, jednak zachował jako takie proporcje. Stworzone istoty posłał na nieznanych napastników. Nie chciał zastosować ataków magicznych, bowiem mógł zranić Rodreda i Dragosaniego, który go właśnie minął. Rakbar nie widział w ciemności. Wysłał swoje sługi aby zwabiły przeciwnika. ÂŻywiołaki zastosowały atak swymi magmowymi ostrzami, kiedy tylko Rakbar ujrzał przeciwnika w blasku ognia.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #81 dnia: 08 Luty 2015, 21:16:46 »
Dragosani pozbawił życia jednego z cieni, żywiołaki ognia zabiły dwa pozostałe. Rodred osunął się na ziemię, cień nie przestawał zadawać mu ciosów pazurami raniąc całe podbrzusze i narządy wewnętrzne.


//Idąc schodami w dół wieży docieracie do podziemi, gdzie walczy już część z was.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #81 dnia: 08 Luty 2015, 21:16:46 »

Salazar Trevant

  • Gość
Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #82 dnia: 08 Luty 2015, 21:21:45 »
Salazar wyszedł ze swych komnat zdezorientowany i wystraszony. Całe szczęście pozostali członkowie paktu nie zeszli jeszcze do podziemi więc ruszył za nimi.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #83 dnia: 08 Luty 2015, 21:25:16 »
Na ostatni cień wpadł niespodziewanie Elrond. Poziomy cios sztyletem trafił bezbłędnie w kark, przeszywając kręgosłup i rozrywając rdzeń. Wyciągnął szybko broń z ciała przeciwnika i za pomocą mortokinezy odrzucił go od atakowanej bestii.
- Izipash ipush! - nad jego dłonią zmaterializował się piorun kulisty, którym cisnął w rannego nieprzyjaciela.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #84 dnia: 08 Luty 2015, 21:28:15 »
Kolejny z cieni był martwy.


//Ktoś kto walczy bronią białą gotowy na epickie starcie na złoty talent? To zorganizujemy 1:1.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #85 dnia: 08 Luty 2015, 21:31:33 »
Cienie padały dość szybko, gdy tylko członkowie Paktu dotarli na niższe poziomy. Drago rozglądał się czujnie, szukając kolejnego przeciwnika. Był spokojny, jego umysł wypełniała harmonia. Nie ma emocji, jest spokój szeptał w myślach. Szybko wyciągnął jeden z flakonów z krwią i odkorkował ją. Wypił zawartość. Wolał być w pełni sprawny, zapewne czekała ich ciężka przeprawa.

Tracę:
0,3 litra krwi wilka

« Ostatnia zmiana: 08 Luty 2015, 21:35:17 wysłana przez Dragosani »

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #86 dnia: 08 Luty 2015, 21:35:53 »
Za Dragiem do podziemi wkroczył Gunses trzymając swój miecz nisko w prawej dłoni. Lewą dłonią dobył buteleczki z ludzką krwią, wyciągnął korek zębami i wypił zawartość. Jego natura czyniła go drapieżnikiem. Czekał na ofiarę.



Tracę:
0,3l ludzkiej krwi

Offline Rakbar Nasard

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4494
  • Reputacja: 4124
  • Płeć: Mężczyzna
  • I will find you anywhere you go.
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #87 dnia: 08 Luty 2015, 21:39:47 »
ÂŻywiołaki krążyły jak wściekłe po całych podziemiach, nabierając coraz większej prędkości. Rakbar ruszył nieco do przodu aby rozeznać się w sytuacji.
- Elrondzie, możesz przyzwać z dala od nas kulę światła? Niech pokaże co mrok skrywa.

//Mam tylko bułat na 75%. :(

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #88 dnia: 08 Luty 2015, 21:41:26 »
Do bestii powolnym krokiem zbliżało się dwóch wojowników wyposażonych w katany. W połowie drogi rozdzielili się i każdy z nich skupił się na bestii z osobna.

http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Przekl%C4%99ty_hoshu x2


//Jak zrobicie epicki post walki uwzględniając ataki przeciwnika to będzie złoty talent.

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #89 dnia: 08 Luty 2015, 21:45:10 »
Ah przeszarżowałem.  Tracąc przytomność uniosłem błagalny wzrok na Elronda kojarząc go z sali ideologicznej jak wbijał sobie widelec w dłoń. On musi być witalistą.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #90 dnia: 08 Luty 2015, 21:49:54 »
Elrond ukląkł nad bestią. Wyciągnął dłoń nad jego klatką piersiową i skoncentrował się. Energia magiczna objęła ciało człowieka, zapoznała się z każdą tkanką w jego ciele. Gdy Arcymag poznał wszystkie obrażenia jakie poniósł poszkodowany, zaczął przesyłać swoje zdrowe w miejsce uszkodzonych Rodreda.
Jego szata nowicjusza momentalnie zrobiła się czerwona w miejscu, w którym sam Rodred miał rozszarpane ciało. Krew płynęła gęsto. Organy wewnętrzny były niszczone, a zdrowe tkanki przenosiły się do ciała bestii, uzdrawiając go w bardzo szybkim tempie. Po kilku chwilach był zdrowy od środka. Elrond odsapnął energia magiczna dryfująca po jego ciele zlokalizowała wszystkie obrażenia i automatycznie zaczęła regenerować jego własne organy.
Następnie ponownie przyłożył dłonie do ciała Rodreda. Tym razem skora barona momentalnie poczerniała i pokryła się okropnymi bąblami. Miejsca które miał poparzone Rodred, pojawiły się na ciele Arcymaga. Jego martwe tkanki zaczęły być zastępowane przez komórki Elronda. Leczenie oparzeń trwało dziesięć sekund.
Kolejna porcja energii magicznej w ciele Arcymaga pomogła jemu ciału w kompletnej regeneracji.
- Coś jeszcze?
« Ostatnia zmiana: 08 Luty 2015, 21:58:52 wysłana przez Elrond Ñoldor »

Offline Ragthar

  • Kret
  • *
  • Wiadomości: 93
  • Reputacja: 95
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #91 dnia: 08 Luty 2015, 22:05:06 »
-Jeśli byś mógł zasklepić moją ranę w nodze arcymagu Elrondzie. Powiedz tylko kiedy to wyciągnąć i można zaczynać.

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #92 dnia: 08 Luty 2015, 22:12:17 »
Przez chwilę patrzyłem zdumiony na witalistę jak jego rany się otwierały i zamykały. Nie spodziewałem się czegoś takiego. Po chwili wysapałem. - Dziękuję.  Wstałem czując, że moje ciało jest w pełni zregenerowane. Kiwnąłem w podzięce Dragosaniemu i przygotowałem się do ewentualnej obrony przed wojownikami.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #93 dnia: 08 Luty 2015, 22:16:13 »
Szybkim ruchem wyciągnął sztylet z nogi. Krew sikła na posadzkę. Elrond dotknął dłonią rany i przesłał energię magiczną. Poczuł przeszywający ból w nodze. Jego zdrowe tkanki zostały oderwane od jego ciała i przetransportowane do ciała orka, które po kilku sekundach było w pełni zregenerowane.
Arcymag usiadł na podłodze. Miał zaciśnięte zęby. Pierwsze leczenie dobiło go kompletnie. Teraz jeszcze gwóźdź do trumny. Nie poddawał się jednak. Energia magiczna wypełniająca jego ciało ponownie go uzdrowiła.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #94 dnia: 08 Luty 2015, 22:22:23 »
Z oddali dobiegły was potężne wybuchy wywołane zaklęciami magicznymi. Z mroku wybiegła zbita grupa kolejnych cieni.


http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Cie%C5%84_Otch%C5%82ani x10

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #95 dnia: 08 Luty 2015, 22:23:41 »
Gunses rozpoznał przeciwnika od razu. Nie, nie wiedział kto zacz, ale wiedział że to przeciwnik. Cadacus był wojownikiem, łowcą, myśliwym, tropicielem, wreszcie zabójcą i adeptem magii. Wystarczyło mu sekundy aby jego oczy i nader rozwinięty umysł odczytał z ruchów przeciwnika jego mocne strony. Przeciwnik był uzbrojony w katanę, poruszał się szybko i pewnie, wręcz nie zwracając uwagi na podłoże. Cadacus zrozumiał, że zdolności mentalne przeciwnika są nadludzkie, a to oznaczało, że nie jest on człowiekiem. Już nie.
Gunses ujął miecz w obie dłonie, zacisnął. Nie chciał teraz czarować, raz, nie był pewien efektu, dwa, przeciwnik wydawał się być szybkim. Mógłby uniknąć ataku albo go odbić. Wampir ruszył, wyuczonym, odegranym tysiące razy krokiem, trzy szybkie, dwa wolne, jeden szybki, jeden wolny. Zwodził, wybijał z rytmu. Kiedy przeciwnicy zbliżyli się do siebie nagle przeklęty hoshu zniknął. Wampir nie zastanawiał się. Odruchy zadziałały za niego. Szybka parada na plecy, wyrzucenie klingi dołem, obok biodra na plecy i kark. Zadzwonił uderzany metal o metal. Nigdy nie wiesz, z kim walczysz i co jest za Twoimi plecami powtórzył sobie swoje nauki które wpajał dawien dawno młodym wampirom. Poczuł ciężar na mieczu. Impet uderzenia katany chwilę po teleportacji przeklętego. Wampir odwinął się w przeciwny piruet, wykorzystał impet uderzenia przekładając do w płaski, poziomy cios. Cios, który powinien napotkać opór. Nie napotkał. Oczy dwóch przeklętych się spotkały. Jeden z nich to Przeklęty na Imieniu i na Duszy, drugi to przeciwnik, ofiara, wróg. Ten który musiał zginąć. Wystarczył jeden ruch brwi tego drugiego, a wampir poleciał w tył uderzony niczym taran. Mortokineza pomyślał Zdolność łamana karków. Z tym mu się to kojarzyło. Wiedział, że nie może pozwolić drugi raz na to przeciwnikowi. Musiał zasypać go gradem ciosów, zmusić do myślenia o walce. Musiał dać mu przyjemność z walki, zaabsorbować go tym, sprawić by chciał grać czysto. Stal na stal. Kiedy zebrał się z ziemi przeciwnik był już przy nim. Zaatakował z góry tnąc niczym katowskim toporem. Cadacus rzucił się w bok. Ostrze katany mimo siły uderzenia nie dotknęło ziemi. Przeciwnik poderwał je tuż nad powierzchnią, skoczył na wampira godząc w niego mieczem... Gunses zbierając się z ziemi spojrzał przed siebie wyrzucając swój szpon. Dystans i spokój myśli przelały się, przeistoczyły w magię. Salwa piorunów wytrysnęła ze szponu Gunsesa zasypując ciało przeciwnika wyładowaniami. Bestia poderwała się, odskoczyła, wykonała piruet i przeskakując z nogi na nogę cięła. Nie minęła sekunda. Czarne ostrze z siłą topora drwala przecinało powietrze. I ciało. Ostrze wżarło się w rękę i korpus przeciwnika. Posoka zalała klingę. Przeklęty jednak zachował się jakby był naczyniem w którym wlana jest nieśmiertelna moc. Odwrócił się ześlizgując się z miecza, struga krwi polała się na podłogę. Przeskoczył on w miejsce obok, po czym znowu i rzucił się na wampira. Walczący zasypali się gradem ciosów. Starcie trwało 2 sekundy, mimo to przeciwnicy zdążyli wymienić między sobą kilkanaście uderzeń. Odstąpili, odskoczyli i rzucili się ku sobie ponownie, niczym dwa zażarcie walczące koty, niczym dwaj drapieżcy. Kilkanaście uderzeń. Ich broń zatrzymała się w powietrzu, każdy napierał z jednej strony. Cadacus jednak nie mógł pozwolić na mortokinetyczne uderzenie. Pchnął lekko odpychając od siebie przeciwnika, szybko wykonał piruet i ciął potężnie i paskudnie. Po skosie, od dołu go góry. Miecz napotkał opór dwa razy. Pierwszy pękł zasadzony w ziemię jako blok miecz przeciwnika. Katana ugięła się pod naporem czarnego ostrza Cadacusa. Jako drugi ugiął się przeciwnik. Gunses uderzył jak uderza wampir. Mocno i pewnie. Nadludzka siła nieśmiertelnego spotęgowana siłą bestii przerżnęła ciało przeciwnika. Od bioder przez brzuch aż wyszła po przeciwnej stronie na wysokości żeber przecinając kręgosłup i dzieląc ciało na dwoje. Gunses wykręcił się siłą impetu i lewą nogę strącił odcięty korpus od reszty ciała nie dając możliwości renegeneracji. Kiedy tylko jego noga dotknęła znów gruntu uderzył po raz kolejny. Swym szponem. Moc przelana w niego utworzyła na nim powłokę wyładowań elektrycznych. Zabójczą broń. Skoczył na ciało przeciwnika i zaciśniętą pięścią uderzył w jego głowę. Kości czaszki pękły zaś mógł eksplodował w zetknięciu z demonicznym szponem. Gunses wsparł się na mieczu i podniósł.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #96 dnia: 08 Luty 2015, 22:27:08 »
Gdy do Drago dołączył Gunses, na scenie tego przedstawienia pojawiła się jeszcze dwójka innych osób. Wyglądali na ludzi, lecz było w nich coś demonicznego. Dało się to wyczuć, dało się ujrzeć w ich oczach. To byli wojownicy. Prawdziwy. Mistrzowie w swoich sztukach. I wyczuli chyba, że to Drago i Gunses są tutaj ich odpowiednikiem. Wojownikami. Dlatego też to akurat ich wybrali na swoich przeciwników. Ruszyli do ataku, każdy skupił się na jednej Bestii.
Widząc nadejście swojego przeciwnika, Drago przestał zwracać uwagę na tego, który atakował Gunsesa. Coś mu mówiło, że to będzie walka jednej na jednego. I zamierzał taką właśnie walkę dać opętanemu. Przez chwilę dwójka przeciwników mierzyła się wzrokiem. Drago ocenił swojego nagłego nemezis. Z wyglądu człowiek. Trzymał broń i poruszał się jak przystało na mistrza. Za broń służyła mu katana. Nie wyglądało na to,żeby miała większy zasię niż szabla wampira. I nie była chyba też zrobiona z lepszego materiału. I nagle przeciwnicy rzucili się na siebie. Jak na jakiś sygnał, niemal równocześnie. Czujny obserwator zauważyłby, że to opętany ruszył pierwszy. O ułamek sekundy. Antares po protu szybko zareagował. Przypadli do siebie, opętany ciął swoją kataną piekielnie szybko, od góry. Drago wystawił ostrze szabli do bloku, lecz opętany momentalnie skorygował kierunek uderzenia. Minimalnie zmienił jego kąt. Ostrze przeszłoby tuż obok zastawy Draga i zraniło go, gdyby nie jego refleks. Wampir uchylił się w bok, dzięki swojej nadzwyczajne zwinności. Nie czekał przy tym na dalsze ataku opętanego, sam kontratakował. Błyskawicznie i precyzyjnie. Kontra ta zabiłaby każdego innego przeciwnika. Jednak nie tego. Opętany był mistrzem, doskonałym wojownikiem. Odskoczył, unikając czarnego ostrza. Po tym sam znów zaatakował, nie dając wampirowi wytchnienia. Jednak nie ostrzem. Skupił moc magiczna i uderzył Draga mortokinetycznym pchnięciem, prosto w pierś. Drago odleciał z tył, wyrzucony na jakieś dziesięć metrów. Jednak był Bestią. Był wampirem, a to była noc. W powietrzy wywinął salto, aby wytracić nieco energii i wylądował zgrabnie na ugiętych nogach, podpierając się demoniczną ręką. Nie czekał na dalsze ataku opętanego, tylko skoczył ku niemu. Krew wrzała w jego żyłach, lecz umysł miał klarowny. Był Protektorem. Uchylił się przed pchnięciem opętanego i zadał własne cięcie. Jego przeciwnik odbił je ostrzem katany. Drago wymierzył mu cios demoniczną ręką, chcąc go po prostu uderzyć, lecz ten uchylił się. Walczyli. Dwaj doskonali wojownicy. Byli jak dwa pierwotne żywioły. Perfekcyjne w ataku i obronie. Gdyby tę walkę zobaczył jakiś bard, niewątpliwie rozbrzmiałaby ona w pieśniach na całym Valfden. Walczyli. Drago odskoczył przed poziomym cięciem hoshu i odtrącił jego klingę, która zmierzała w stronę szyi Draga w kolejnym cięciu. Hoshu walczył doskonale. Ale Antares także. Dwaj demoniczni wojownicy w jednym starciu. Dragosani ciął szybko szablą, celując w pierś hoshu, jednak ten uniknął ciosu. Hoshu znów skupił energię magiczną i uderzył nią w mortokinetycznym pchnięciu. Drago został uderzony w ramię. Pchnięty kilka metrów w tył. Przeleciał ten dystans w powietrzu i wylądował na ziemi. Tym razem nie udało mu się ustać, upadł. Hoshu natychmiast skoczył do ataku. Antares odtoczył się szybko w bok, o włos unikając ostrza. Poderwał się błyskawicznie, tnąc poziomo szablą, aby nie dopuścić do siebie przeciwnika. Hoshu odskoczył, aby uniknąć zranienia. I natychmiast zaatakował ponownie, gdy tylko ostrze szabli go minęło. Dragosani uniknął pierwszego ciosu, drugi zbił z toru demoniczną ręką. Ostrze odskoczyło w bok, lecz natychmiast zaatakowało ponownie. Drago zablokował je szablą. Przeciwnicy odskoczyli od siebie. Przez moment okrążali się, obserwując uważnie. I znów skoczyli do walki. Hoshu pchnął ostrzem katany, lecz Drago zbił to uderzenie klingą szabli. I kontratakował. Ciał szybko niczym. Niczym uderzenie błyskawicy. Ostrze szabli tym razem dosięgnęło celu, trafiło w pierś hoshu. Rozcięło skórę i nieco ciała. Opętany syknął i odskoczył. A wampir widział jak jego rana zasklepia się. Natychmiast ruszył do ataku. Zasypał hoshu gradem ciosów. Sekwencją nazywaną sztuką krzyżową. Opętany parował każdy cios, lub unikał go. Odskoczył, chcąc zwiększyć dystans pomiędzy sobą, a wampirem. Zapewne znów chciał użyć mortokinezy. Ale Drago też miał niespodziankę dla swojego przeciwnika. Przez ostatnią chwilę koncentrował się. Skupiał moc demoniczną w ręce. Nie wlewał w nią gniewu, nie czuł go. Jego umysł był czysty. Idealnie klarowny i zdyscyplinowany. Siłą woli ukształtował moc magii demonicznej. Nadał jej postać piorunów. Takich jakie wytwarzał gniew, lecz te powstały dzięki dyscyplinie i sile woli. Pioruny Protektora. Cisnął nimi w hoshu. Opętany nie zdążył podnieść bariery mortokinetycznej. Pioruny trafiły w niego, hoshu wrzasnął i wyginał się w bolesnym łuku. Dragosani przestał wytwarzać pioruny i skoczył na rannego i poparzonego hoshu. Ciał raz, celując w rękę opętanego w której ten trzymał katanę. Pozbawił go jej. Krew trysnęła na podłoże. Zanim hoshu zdążył krzyknąć, Drago uderzył ponownie. W jego szyję. Głowa hoshu odparła od reszty ciała. Wylądowała na ziemi i potoczyła się kawałek. Bezgłowe ciało opętanego padło na ziemię.
« Ostatnia zmiana: 09 Luty 2015, 02:36:10 wysłana przez Dragosani »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #97 dnia: 08 Luty 2015, 22:27:25 »
Elrond wyszedł przed wszystkich. Skoncentrował się i wypowiedział słowa inkantacji, jednocześnie klaszcząc w dłonie:
- Izipash ipush huoshan elishash! - klaśnięcie i słowa inkantacji wywołały podmuch, który pomknął w kierunku zbitych stworzeń. Miażdżył ich słabe ciała.
- Dobić je!

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #98 dnia: 08 Luty 2015, 23:03:09 »
Rzuciłem się w kierunku wrogów bezgranicznie szczęśliwy, że mogę się odegrać. Wyskoczyłem w górę. Piękną parabolą poszybowałem na pierwszego. Uderzenie demonicznej pięści rozgniotło mu czaszkę tryskając naokoło mózgiem. Mój umysł wypełniła euforia i furia. Obserwator mógłby uznać, że jestem nie mniej opętany od tych istot. Pora na następnego. Doskoczyłem do niego wyciągając topór. Już się podnosił. Wbiłem mu ostrze prosto w plecy. Korzystając z zachowanej energii przetoczyłem się po nim i wyrzuciłem go prosto w kolejnego powalając go. Kolejny skok i już byłem przy nim. Zamaszysty cios tarczą złamał mu kark. Wyczułem, że kolejny atakuje od boku. Z rykiem wściekłości wykonałem pełny obrót podnosząc się i odciąłem mu obie ręce. Cios tarczą w głowę powalił go i cięcie w klatkę wykończyło. Okrutnie się zaśmiałem patrząc na pozostałe istoty. Kto następny?! Ruszyła na mnie kolejna istota. Opętańczo machała pazurami. Uniosłem tarczę i rzuciłem się na nią powalając ją. Trzy zamaszyste ciosy pod tarczę zabiły i ją. Zastanawiałem się co z resztą i przygotowałem się do obrony.
« Ostatnia zmiana: 08 Luty 2015, 23:20:06 wysłana przez Rodred »

Offline Kermos z Baźin

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 469
  • Reputacja: 600
    • Karta postaci

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #99 dnia: 08 Luty 2015, 23:20:02 »
Kermos ruszył razem z nauczycielami rozglądając się wokół, czy ktoś ich nie atakuje. Jednak było tutaj tyle zdolnych magów, że z potencjalnych napastników nie zostałaby nawet kupka popiołu.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Zwiastun zagłady
« Odpowiedź #99 dnia: 08 Luty 2015, 23:20:02 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything