Tereny Valfden > Dział Wypraw
Letnie popołudnie
Evening Antarii:
Maurenka szła sobie leśną ścieżką w ten jakże uroczy dzień. W końcu doszła z powrotem na obrzeża Efehidonu. Tam zauważyła małą karczmę, przed którą siedziało kilka pijaczków. Ale ogólnie było spokojnie. Mężczyźni sobie tylko coś tam rozmawiali, nikogo nie zaczepiali.
Armin:
Czarnoskóra po tych przejściach musiała się czegoś napić. Jak widać nadarzyła się ku temu okazja. Skierowała się w stronę karczmy. Starała się wyglądać spokojnie, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Minęła wdawających się w konwersację mężczyzn i weszła do środka budynku.
Evening Antarii:
Wnętrze było skromne, kilka długich ław i szynkwas za którym stała pulchna kobieta. W środku było kilka krasnoludów, ork i jakaś zakapturzona postać.
Armin:
Armin podeszła do lady, nieukrywając zainteresowania człowiekiem w kapturze. Zagadała do kobiety o obfitych kształtach:
- Macie coś w tej karczmie na wzmocnienie organizmu?
Evening Antarii:
-Ano, jak panienka sobie życzy. Piwo może być? Mamy bardzo dobre. Jedynie trzy grzywny. - przyszykowała już kufel nawet nie czekając na odpowiedź.
Tymczasem mężczyzna zmierzył dziewczynę wzrokiem, nasunął bardziej kaptur i przysunął do siebie swój kufel.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej