Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyzwolić bestie z bestii.
Rodred:
Chowam pióro do szuflady. Być może ostatni raz rozglądam się po mojej posprzątanej kwaterze w Pakcie. Na stole leży świeżo napisany dokument głoszący:
--- Cytuj ---Testament Dziecięcia Nocy, Rodreda.
Zpisany na wypadek śmierci w trakcie rytuału.
Zacznę od pieniędzy. Wszelkie posiadane dobra materialne przekazuje mojemu bratu, który zgłosi się do paktu w najbliższych tygodniach. Gdyby się nie pojawił spadkobiercą zostanie Hetman Koronny Wampir Dragosani jako, że wspierał mnie od początku mojego krótkiego pobytu w pakcie.
Swoje ciało oddaje nekromantą aby przy odrobinie szczęścia tchnęli w nie nowe życie.
Ostatnia wola.
Chciałbym aby Dragosani osobiście zajął się badaniami nad zwiększeniem bezpieczeństwa rytuału.
--- Koniec cytatu ---
Wychodzę z komnat i szukam Wielkiego Mistrza.
Isentor:
Isentor praktycznie wszystko przygotował.[/b]
- Jesteś na tyle odważny i oddany sprawie Rodred, by poddać się działaniu mutagenów?
Rodred:
- Jestem gotowy, miejmy to już za sobą.
Isentor:
Chodź więc za mną - rzekł Isentor. Schodziliście długimi i krętymi schodami ku dolnym poziomom wieży. Z murów zwisały szkielety spięte łańcuchami, w powietrzu unosił się odór stęchlizny.
Doszliście do podziemi - starego, dracońskiego kompleksu jaskiń i korytarzy mieszczących się pod wieżą. To tutaj trzymamy więźniów - dodał Isentor wskazując umorusaną od zaschniętej krwi podłogę. Szliście dalej w stronę sali tortur mijając ołtarz Rashera.
- Na pewno widziałeś gorsze okropności?
Rodred:
Pewnie szedłem za Mistrzem. - Owszem. Już kiedyś widziałem różne mordy. Czasami byłem ich uczestnikiem. Po chwili milczenia. - W takich momentach słynne słowa "Nic co ludzkie nie jest mi obce" zmieniają trochę swoje znaczenie. Uśmiechnąłem się lekko do siebie oglądając trupy i podłogi pokryte zaschniętą krwią. Ofiary tortur jak i nie udane eksperymenty. Idąc zastanawiałem się czy podziemia innych organizacji na Valfden również tak wyglądają.
- Sprzątają tu czasami? Zapytałem trochę ironicznie gdyż odpowiedz sama się nasuwała.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej