Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wschodnie perypetie
Creed Canue:
Elf po chwili marszu ocknął się i uslyszal dziwne odgłosy z krzaków, a przygotował swoje ukryte ostrze bo nie wiedział co tam jest.
Anette Du'Monteau:
Z krzaków wyszedł kolejny włóczęga. Przeciągnął się ospale i podrapał po skołtunionej czuprynie.Wtedy spostrzegł ciebie i po chwili rzekł.
-Co żeś człowieka bez domu nie widział?
Creed Canue:
Wiesz coś w wsprawie śmierci tego człowieka i konia, radzę powiedzieć wszystko. - powiedział elf wyciągając pomału miecz z pochwy.
Anette Du'Monteau:
-A idź pan w chuj z tym mieczem... - odpowiedział i wrócił do lasu.
Creed Canue:
Panie naprawdę chcesz się przekonać co mogę zrobić, zresztą idź dalej chować się po krzakach. - po tych słowach Elf zaczął podążać dalej do "granicy"
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej