Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wschodnie perypetie
Anette Du'Monteau:
//: Rozumiem, że chodzi o Bryana z wieżyczki obserwacyjnej.
Twoja pamięć cię nie zawiodła i wkrótce twoim oczom ukazało się niewielkie wzniesienie z wieżyczką obserwacyjną. Bryan na pewno kręcił się w pobliżu. I jak na zawołanie przechodził zaraz obok ciebie. W ręku niósł zwiniętą mapę i zmierzał w kierunku stołu rozstawionego przed budowlą.
Creed Canue:
Elf gdy zaobaczył Bryiana krzyknął:
Ej Bryian! Byłem u louego ten kazał mi iść do jaskini bo że kręcą się tam podejrzane typy, wszedłem do niej i jak się okazało byli tam bandyci i rozmawiali o swoich interesach, po krótkiej rozmowie wyszli z tej jaskini i jakby wyparowali, szukałem ich lecz nieznalazłem żadnego śladu więc przyszedłem tu do ciebie żebyś mi doradził co mam teraz zrobić.
Anette Du'Monteau:
-A wiesz może o czym rozmawiali? Być może to by pomogło mi i Horasiowi.
Creed Canue:
-Zacytuję ci co mniejwięcej mówili:
-Czego chce mały człowieczek? Czemu wzywa Vlubtoga?
-Przykre...Czy to jest życie jakiego oczekiwałeś, Vlubtog? Zarządzać drobnymi akcjami z haraczem z wnętrza jaskini?
-Vlubtog cię zmiażdży! - ryknął.
-Och, naprawdę? Odważysz się przekroczyć tą granicę i zaryzykować własne życie? - mówiła postać spokojnym tonem. -Możesz spróbować mnie zabić - i przegrać - albo wybrać sobie drugą mozliwość.
-Jaka możliwość druga? - zapytał ten większy
-Dołączysz do mnie i zapewnię ci dostatek oraz siłę.
-Więc Vlubtog ma dwa wybory: zginie albo będzie bogaty i silny? - zapytał sam siebie. -Vlubtog wybiera możliwość drugą.
-Tak myślałam że spojrzysz na to z mojej strony. - powiedziała. -Wezwę cię do siebie kiedy nadejdzie dla nas świt.
Coś takiego mniejwięcej mówili. Po ich rozmowie i postórach sądze że to człowiek i ork
Anette Du'Monteau:
//: Na przyszłość, lepiej streszczaj teksty bo mało kto ma taką pamięć :P Chodzi o zachowanie sensu, a nie słowo w słowo, bo to w sumie takie mało prawdopodobne :P
-Czyli ci rozbójnicy łączą siły i zbierają się między sobą. To nie wróży nic dobrego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej