Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #20 Eddar
Anette Du'Monteau:
-Szczęście lub pech, smutek lub radość. Pełno na niej skrajności, ale przede wszystkim ty odpowiadasz za jej tor. Nie powinna ona także obchodzić innych z twojego otoczenia. Droga ta będzie się kładła cieniem na twoje normalne życie i jak cień powinna podążać. Nie opuszczając cię aż do śmierci... - kobieta wręczyła klucz. -Ruszysz prosto przed siebie i przy drugim skrzyżowaniu skręcisz w prawo. Natrafisz na zakratowane wejście do kanałów. Reszta powinna być jasna.
Eddar aeb Shar:
Krasnolud uśmiechnął się i ruszył za wskazówkami kobiety, podśpiewując swoją piosenkę. "Nie opuszczając cię aż do śmierci...". Mam nadzieję, że ktoś nie próbuje mnie wrobić w ślub.
Anette Du'Monteau:
Idąc za wskazówkami znalazłeś wspomniane przez kobietę zejście do kanałów. Faktycznie było zakratowane, lecz ty miałeś ze sobą coś co likwidowało ten problem.
Eddar aeb Shar:
Eddar rozejrzał się w poszukiwaniu dziurki od klucza. Jeśli ją znalazł, włożył klucz i przekręcił.
Anette Du'Monteau:
Chwilę minęło nim ujrzałeś w kanałach oświetlony tunel. Prowadził do jakiegoś pomieszczenia co wydawało się nieco nienaturalne w takim miejscu. Mimo pewnych obaw ruszyłeś dalej. W pewnym momencie pod wpływem światła pochodni zauważyłeś zbliżającą się do ciebie postać. Była dość niskiego wzrostu. Gdy stanął przed tobą, dostrzegłeś iż był to goblin. Miał skórzaną kurtę, dziwną czapkę na głowie, a na ramieniu trzymał młot, który wydawał się nieco za duży jak na rozmiary właściciela.
-Hej, brodaczu? Kopalnia to to nie jest, nie wiem czy potrzebujemy tutaj takich jak ty. - Goblin wydawał się jak najbardziej poważny mówiąc to. Potraktował byś go tak, gdyby nie szaleńczy chichot po chwili. -ÂŻartowałem oczywiście. Zwą mnie Bombowym Rizzikiem. Wiesz, lubię się czasem rozerwać. - zaśmiał się ponownie. -W każdym razie jesteś tu, a więc witam cię w naszych szeregach. Nie mam za wiele czasu, więc jakbyś miał jakieś pytania to wal śmiało.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej