Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiejskie porachunki
Ukah:
b//tutaj jestem chyba pierwszy raz mógłbyś mi opisać jakoś to miejsce?
Melkior Tacticus:
// ;[ Drugi.
Rashet jest stolicą gminy o tej samej nazwie, a zarazem jednym z największych miast w hrabstwie Kevan, zamieszkiwanym przez niecałe 10 tysięcy ludzi. Na położonym nieopodal wzgórzu, oddalonego o kilka kilometrów od miasta, znajduje się twierdza Bractwa ÂŚwitu. Z jej licznych wież można dostrzec całą sylwetkę miasta, składającą się na dziesiątek domów o dachówkach w czerwonej barwie, wysokich kominów zakładów produkcyjnych i kilkoma większym budynkami okalającymi ogromne centrum miasta. Jednak najbardziej zadziwiającym widokiem jest ogromne drzewo wyrastające ponad wszystkie budynki, kilkutysięcletni dąb, miejsce kultu druidów i czcicieli Ventepi. Miasto otoczone jest setkami hektarów żyznych pól i bujnych łąk. Mieszkańcy wierzą, że bardzo duży wpływ ma na to ich bogini natury i ich prastare drzewo. Wykorzystując te dary, miasto stało się przykładem prężnie rozwijającej się gospodarki której głównym dochodem jest produkcja żywności. Okoliczne młyny nieustannie w czasie żniw mielą ziarna na mąkę, piekarnie wypiekają swoje wyroby. Trzoda chlewna również ma w tym swój udział. Okoliczne rzeźnie słyną z najsmaczniejszych szynek, wędzonych w dymie sporządzonym z tajemniczych mieszanek drzew i okolicznych ziół. ÂŻywność jest ciągle w ruchu. Brukowanymi traktami wysyłana jest na północ w kierunku Atusel, na północny-zachód w stronę Efehidonu, na zachód do hrabstwa Verran i oczywiście do pobliskiej twierdzy Bractwa
Ukah:
B// dzisiaj już nie wejdę sorry :(
Ukah:
Ukah dotarł do Raschet około 5 toteż miasto było jeszcze śpiące. Na ulicach można było zobaczyć kilku żebraków którzy chcieli zdobyć jakieś pieniądze na życie. Jak przystało Ukah ominął ich szerokim łukiem i kontynuował bladzenie po wyglądających niemal identycznie ulicach. Gdy już myślał że zabłądził (choć już tu kiedyś był ale pamięć do miejsc miał kiepską) usłyszał muzykę. Skierował się w stronę dość interesującego dźwięku. Szedł przez może 5 minut i znalazł miejsce dźwięku. Dochodziło ono z karczmy która w odróżnieniu od innych budynków była oświetlona. W środku na pewno ktoś był. Ukah bez większego namysłu wszedł do karczmy. Jego oczom ukazało się...
b//życzę zdrowia Melciu ;)
Melkior Tacticus:
Wnętrze typowej miejskiej karczmy. Ludzie i nieludzie siedzieli przy stolikach jedząc i pijąc.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej