Tereny Valfden > Dział Wypraw
Cień skryty w mroku
Nawaar:
Dhampir, co chwilę zaciągał się wonią wiosennych kwiatów to miejsce było wspaniałe i wydawało się, że towarzysze trafili do raju, ale gdy po krótkiej chwili do nosa Silvastera zaczęła dochodzić woń a raczej odór zgnilizny spojrzał w tamto miejsce trzymając dłoń na rękojeści miecza. Dziecię świtu chciało być przygotowane na wszystko, po przeczuwało, że ten zapach może oznaczać walkę.
Gunses:
.
Lithan le Ellander:
Po lewej stronie, w odległości 40 metrów leżała grupa kamieni wysokości 1-1,5 metra. Wydawało się że smród dochodzi z tamtej strony.
Progan:
- Coś musiało tam paść... - powiedział Progan zasłaniając rękawem usta i nos - Idziemy dalej? - spytał i wskazał ruchem w stronę gór.
Nawaar:
- Poczekaj. Mimo wszystko proponuję to sprawdzić nie chcę, aby coś zaskoczyło nas jak pójdziemy dalej.
Rzekłszy to chwycił trochę koszuli w rękę, po czym zasłonił nos zaś mając drugą rękę wolną dobył swojej kuszy, która już dawno została naładowana. Teraz spokojnie podszedł do sterty kamieni uważnie się wszystkiemu przyglądając.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej