Tereny Valfden > Dział Wypraw

Cień skryty w mroku

<< < (42/52) > >>

Kenshin:
Ork również przybył. Zapoznał nowego członka ze wszystkim, co miał poznać i zjawił się tuż przy kamieniu, by dotknąć go również.

Lithan le Ellander:
Lithan położył dłoń na głowie Silvastera, drugą dłoń wyciągnął nad palanrit i wysłał impuls. Wszystko zniknęło. Ucichły ptaki i szum drzew. Była nicość. Twarde podłoże, nienaturalnie równe i mgła. Ciemna mgła która nie pozwalała nic zobaczyć.
- Tym razem musimy być szybsi.

Nawaar:
Dhampir znów poczuł to samo, co jakiś czas temu. Jego ciało znalazło się gdzie indziej tam, gdzie była pustka i nicość. Tym razem nie pozwolą na to, żeby coś lub ktoś ich wyrzucił z tego wymiaru poza nimi samymi.
- Prowadź. Powiedział do starego elfa.

Lithan le Ellander:
Tym razem było już łatwiej. Lithan poruszał się w po tym świecie niczym pająk po pajęczynie. Umiał odnaleźć miejsce w którym był. Po niemożliwym do określenia czasie podróży dotarli do wielkiego kanionu.

Nawaar:
Dhampir podążał dzielnie za elfem w końcu kojarzył poszczególne miejsca i mógł poczuć się jak w domu? Nie, mógłby w życiu tego powiedzieć, bo czuł się ciągle nieswojo. Jednakże znał zasady nie podążania za świetlikami ani za dziwnymi zjawami przypominajcie kobiety. Teraz znów bezpiecznie doszli do kanionu, który pewnie znów przekroczą. - Idziemy dalej, co nie? Zapytał w sumie retorycznie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej