Tereny Valfden > Dział Wypraw

Cień skryty w mroku

<< < (31/52) > >>

Nawaar:
- Dlatego trzeba będzie włożyć wszelkie starania aby się go pozbyć raz na zawsze. Wtedy wszystko powinno wrócić do normy. Dlatego powinniśmy udać się do tego elfa i zdać mu relację i nasze wnioski z sytuacji w jakiej się obecnie znajdujemy.

Progan:
- Tak zróbmy - powiedział Progan i podpierając się na kiju pasterskim ruszył w drogę powrotną.

Nawaar:
- Zatem prowadź.
Powiedział dhampir, za którym szedł ork.

Lithan le Ellander:
Podróż zajęła wam cały dzień. Późną nocą, bo przed 4 rano, dotarliście do polany na której się wszystko zaczęło. Na polanie, obok kamienia scalenia, stał Lithan. Na kamieniu, na czerwonej poduszeczce leżał palantir.

Nawaar:
Dhampir dzielnie maszerował pośród gór i polan tak samo z reszta jak reszta towarzystwa. Całe szczęście, że idąc nic ich nie zaatakowało i po całodniowym przemarszu dotarli na miejsce gdzie przygoda dhampira się zaczęła, ale jeszcze nie zamierzała się skończyć, bo trzeba było zdać relację. Jednak gdy podeszli bliżej Lithana, Silvaster zauważył jakiś dziwny kamień. Pierwsze raz coś takiego widział. Właściwie na tej wyprawie wiele rzeczy widział, po raz pierwszy i pewnie nie ostatni w jego życiu. Teraz jednak był ciekaw do czego służy ów kamień, bo raczej bez przyczyny tutaj nie leżał.
- Wróciliśmy i jak widać cało oraz z ciekawymi informacjami, ale to może Progan powie.
Powiedział podchodząc bliżej, by stanąć tuż obok elfa, ale nie patrzył na niego a na dziwny kamień.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej