Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zwiad

<< < (16/54) > >>

Thoran:
Popas w karczmie ? Ależ oczywiście ! Przecież tego najbardziej potrzebują dzielni wojacy, aby sprostać każdemu zadaniu, dosłownie każdemu. Na dodatek zbliżała się noc więc był to idealny czas na postój.
- Już się robi ! - odkrzyknąłem krasnoludowi.
- Prrrr, Miodek ! Gdzie tak pędzisz ? - zapytałem naszego rozpędzonego do granic możliwości konika, zmuszając go zatrzymania się tuż przy wejściu do gospody.
- Panowie złóżcie jakieś zamówienie w tej gospodzie bo ta kiełbasa co ją tak jedliśmy to już przeszłość i mój żołądek domaga się jadła , a ja w tym czasie zajmę się naszym konikiem. - powiedziałem zsiadając z kozła i powoli prowadząc konia do przybocznej stajni.

Melkior Tacticus:
//Karczma jest wasza, sami decydujecie co i jak i kiedy

DarkModders:
Jaszczur zeskoczył z wozu. Poprawił pancerz i bronią patrząc w strone karczmy.
- Chodź Xvier. Trzeba coś kupić na droge - powiedział po czym poszedł w strone karczmy. Wchodząc do niej uderzyły go najróżniejsze zapachy jadła. Z tego wszystkiego znowu zgłodniał. W karczmie szalało dwóch krasnalów zakładając sie o to kto wypije więcej. Jaszczur popatrzył sie na bywalców idąc do baru. Za barem stał krasnolud wpatrzony w gości. Najemnik poprawił płaszcz opierając sie o bar:
- Witam. Chciałbym zamówić trzy dobrze wysmażone dziki i coś wysoko procentowego dla kolegów.

Xvier aep Deler:
Xvier poszedł za szeklanem i pozwolił mu działać.

// Sorka panowie mam za ciężki dzień... Dzisiaj nie potrafię napisać nim konkretnego...

Melkior Tacticus:
//Sami się obsługujcie, podlicze was przy odejściu

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej