Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zwiad
Xvier aep Deler:
Krasnolud wypił podaną mu wódkę, zjadł trochę dzika i powiedział.
- Dobra pany, jo ida spać. Jestem wyjebany, a napić sie mogemy w bastardo, ot co. Branoc. - po tych słowach skierował się do kwatery.
DarkModders:
- Branoc - powiedział podnosząc łape na pożegnanie. Zadecydował że jeszcze posiedzi przy stoliku. Chciał dokończyć dzika. Wódke odstawił na bok. Od czasu utraty pewej ręki nie smakowała mu tak jak dawniej. Wieczór powoli zapadał a karczma prawie opustoszała całkowicie. Patrzył na ściany i wystruj karczmy rzując kawał mięcha. Krzesła były dość mosieżne ale za to w dobrym wykonaniu. Na ścianie wisiał obrazek jakiegoś grubasa w kapeluszu. Przełknął i wziął od razu drugiego kęsa wybornej dziczyzny. Teraz zastanawiał sie nad jakąś protezą, którą obiecał mu Gordian. Jednak to nie było miejsce ani czas na takie rozmyślania. Zmęczenie dawało sie mu we znaki. Wiedział że za wynajem będą musieli płacić kosmiczne kwoty a narazie groszem sie śmierdział. Zdecydował że przekimie sie troche na krześle.
Melkior Tacticus:
Minęła noc.
Thoran:
- Koniec tego pierdzenia w stołki. Czas nam w drogę. Myślę, że zwiad został wykonany. Przed wyjazdem nic nie wiedzieliśmy, teraz wiemy niewiele więcej, ale zawsze o to niewiele jest na plusie. - powiedziałem wchodząc do karczmy w której zastałem Szeklana opartego o krzesełko. Noc spędziłem na naszym wozie, które pozostał tutaj na czas naszego zwiadu.
Xvier aep Deler:
Krasnolud akurat schodził na dół.
- Prawda Thoranie, bierek nogi zapas i jedziem do bastardo! - krasnolud po tych słowach udał sie do wozu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej