Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zwiad
Thoran:
- Daliśmy radę demonom to i ta mgła nie powinna być nam straszna. W końcu mamy przy sobie maga. Prawda elfie ? - zagadałem, powoli schodząc w głąb doliny stawiając uważnie kroki, tak aby przez przypadek nie znaleźć się na samym dole w najmniej oczekiwany dla mnie sposób.
- Przecież my mam na myśli Bękart nie rozwiążemy zagadki tej mgły i wioski, bo nie posiadamy potrzebnej ku temu wiedzy. Od tego są mędrcy, wiedzący i dlatego jesteś tutaj z nami.
Melkior Tacticus:
Elf znikł we mgle... Weszliście do opustoszałej wioski, w jej centrum (okrąg 30m) nie było mgły. Tyłem do was, na środku stała mała dziewczynka.
DarkModders:
Jaszczura zdziwiło najbardziej zniknięcie maga. Rozpłynął sie jak dym w powietrzu. Wtedy właśnie doszli sami do wioski. Była podejrzanie pusta nawet aż za. W środku nie było mgły. Na środku stała dziewczynka. Najemnik przypatrzył sie jej baczniej po czym podszedł bliżej jej zachowujac na wszelki wypadek odległość 2 metrów.
- Kim jesteś dziecko i co tutaj robisz? - zapytał przykucając.
Melkior Tacticus:
- Jak to co tatusiu, bawie się.
Xvier aep Deler:
Nagle elf zniknął... Kurwa! Krasnolud mocno sie zaniepokoił, postanowił iść dalej w kierunku w którym podążała reszta trupy. Zrobiło sie bardzo nieswojo. Nagle pojawiła sie jakaś dziewczynka. Mag ostrzegał przed magia tego miejsca. Jednak jaszczur jak zwykle szedł na pierwszy ogień. Xvier ściągnął tarcze z pleców i postanowił przysłonić siebie i Szeklana.
- Pamientoj, mag godoł że ta mgła jest magiczna. - postanowił także wywołać samego maga.
- Merlin! Jesteś tam?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej