Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zwiad
Thoran:
- Dobra, dobra nie marudź już krasnalu ja idę spać. - powiedziałem i tak też uczyniłem układając się w odpowiedniej odległości od ogniska.
DarkModders:
Jaszczur odgryzł ostatni kawałek z kości jelenia po czym położył sie spać.
Melkior Tacticus:
Noc minęła spokojnie.
DarkModders:
Z samego rana okolica ożywiła się. Ptaki zaczeły donośnie śpiewać wieszcząc tym nadejście kolejnego dnia. Szeklan leniwie przeciągnął sie przewracając na prawy bok. Jednak po chwili otworzył oczy i podniósł sie siadając w tym samym miejscu. Ziewnął rozglądając sie po okolicy. Kompani jeszcze spali a jaszczurowi w brzuchu zaczeło burczeć z głodu. Wstał z ziemi i podszedł do rożna biorąc z niego kawał mięsa, które jeszcze zostało. Zimne ale lepsze to niż nic. Usiadł na ziemi po czym szturchnął Thorana w ramie:
- Pobudka panowie. Trzeba sie zbierać do drogi
Xvier aep Deler:
Noc minęła całkiem spokojnie, nie wiedzieć dlaczego mag nawet nie prosił nikogo o zmiane na warcie. Wydało się to krasnoludowi dziwne, ale może magowie nie potrzebują snu. Ten tutaj był drugim jakiego krasnolud spotkał w swoim życiu, więc spodziewał się wszystkiego.
Xvier wstał, pozbierał swoje rzeczy i zaczął uprzątać obozowisko zniecierpliwiony tym, że Toran nie może się zwlec.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej