Tereny Valfden > Dział Wypraw

Spotkanie po latach

<< < (19/36) > >>

Nardo:
Nardo dał jej 3 monety. Zaczął pić powoli nie zwracając uwagę na tego typa który na niego patrzył.
130-3=127

TheMo:
Mężczyzna coraz rzadziej próbował na ciebie spoglądać. Po prostu siedział i patrzył w okno.
Themo nie spotkał nic, co mogłoby go zainteresować. Postanowił więc porozmawiać z pastuchem. Chodząc w kółko zaznajomił się z terenem i wiedział w którą stronę się udać, by dojść do pastwisk. W końcu się tam pojawił i podszedł do starca, który stał oparty o laskę.
-Witam. ÂŁadne stadko.
- A idź pan. Nikt już nie ukradnie mi ani owieczki.
-Nie ukradnie, gdyż ja tu jestem. Mam za zadanie rozwiązać tą sprawę.
- A co panu mówić? Sam pan widzi, wsi spokojna, wsi wesoła. Jeno odkąd śniegi stopniały ktoś kradnie zwierzęta. Co noc coś znika.
-Tak, wiem. O patrolach też mi mówili, o poszukiwaniach w lesie też.
- I nic. Wi pan, to pewno kara od Ventepi! Przestalimy się modlić to ta pozbawia nas zwierzaków. I tak bydzie, póki się nie nawrócimy. Zoboczy pan, plonów ni bydzie, a na następne Veris jakaś zaraza nas trafi i wszyscy pomrzemy w grzechu!
Podniósł głowę do góry i wzniósł ręce ku niebu.
- O bogowie! Ventepi, Zartarcie, Zewolo, Nalasie, Elmorze, Rasherze! Przebaczcie nam nasze winy! Od wiecznych katuszy nas uchrońcie! Miejcie nas w opiece...
Dalszych kazań i modlitw Themo już nie słuchał, gdyż po prostu zostawił fanatycznego dziadka samego ze swoimi bóstwami.

Nardo:
Popatrzył na niego, pomachał i dalej patrzył na innych pijaków popijając.

Myślał co zrobić, czekał aż wyjdzie. Wydawało mu się że to zajmie większość. Ale zaśmiał się z tego.

TheMo:
Mężczyzna siedział jeszcze około godziny i w końcu wyszedł.
Themo od spotkania z dziadkiem siedział na ławce. Zdjął hełm, by słońce nie zagotowało mu mózgu i położył go obok siebie. Siedział tak i obserwował co robią pozostali wieśniacy. A ich zajęcia naprawdę się nie zmieniły, więc nie trzeba ich ponownie opisywać.

Nardo:
Szedł za nim, powoli. W dali zobaczył TheMo i do niego pomachał z gestem. Pobiegł za nim nie tworząc większego hałasu. Patrzył co robi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej