Tereny Valfden > Dział Wypraw
Spotkanie po latach
TheMo:
-Dokładnie. Zajmiesz się tym? Ja pójdę dalej rozejrzeć się po wsi.
Nardo:
-Dobra, będę go obserwował
Stał jak stał i czekał co zrobi ten podejrzany typ.
TheMo:
Podejrzany typ wstał z ławki, kiedy jeden z chłopów przyniósł bańkę mleka i postawił obok niego. Zawołał pozostałych, aby przyszli się napić. Mężczyzna udał się powolnym krokiem w stronę karczmy. Uchylił drzwi i wszedł do niej.
Themo obserwował pracę chłopów. w zasadzie nic ciekawego, tym bardziej, że zrobili sobie przerwę. Udał się więc w stronę stajni, gdzie trzymali konie. Oczywiście nie wiedział gdzie jest, więc chodził między budynkami gospodarczymi i domami na ślepo. W końcu spotkał chłopa, który prowadził konia. Podszedł do niego z zapytaniem.
-Przepraszam, gdzie trzymacie konie?
- A kto pyta?
-Ten nie błądzi.
Rzuciło mu się na usta sławne powiedzenie.
- Każdy ma swojo stajnie, której pilnuje. Przeca idiotą trza być, żeby syćkie razem trzymoć. A szczególnie teraz, jak wszystkie kradną.
-Mógłbym obejrzeć zabezpieczenia?
- Obcych nie wpuszczom!
I poszedł prowadząc konia w stronę pól.
Nardo:
Poszedł do karczmy, zamówił coś do picia i usiadł przy stole. Starał się nie upić, ale na szczęście miał mocną wątrobę i głowę do takich spraw.
Zapewne zamówił sobie piwo i pił je powoli.
TheMo:
Barmanka podała ci piwo.
- 3 grzywny.
Mężczyzna siedział przy stoliku obok okna i patrzył na zewnątrz. Nic nie zamawiał. Kątem oka jednak cię obserwował.
Themo po poprzednim spotkaniu nie chciał sprawdzać zabezpieczeń. Bo w końcu każde można ominąć. Poza tym nie chciał, by wzięli go za jednego ze złodziei. Więc szwendał się bez większego celu po wsi licząc, że coś wpadnie mu w oko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej