Tereny Valfden > Dział Wypraw
Spotkanie po latach
Nardo:
Wstał, popatrzył na TheMo
Nie cierpię jak ktoś mnie wyśmiewa, nigdy.
Zrobił groźną minę, lekko mówiącą żeby się z Nardo nie kłócić.
TheMo:
-Wyzywając ludzi nigdy nie znajdziesz pracy. Nie jesteśmy jakimiś wielkimi paladynami z Bractwa. Dopiero wyrabiamy sobie opinię. Nie chcesz chyba, żeby wszyscy mieli nas za buraków nie szanujących pracodawców. Idziemy popytać ludzi co tu się dzieje.
Odwrócił się tyłem do drzwi sołtysa, które przed chwilą się zatrzasnęły i powolnym krokiem ruszył przed siebie.
Nardo:
Wzdychnął
Racja...
Nardo Poszedł za TheMo wolnym krokiem jakby nigdy nic.
TheMo:
Themo podszedł do jednego z rolników, który niósł worek z paszą w stronę stajni.
-Witajcie panie.
- A witojcie pany. Miastowi?
-Nie do końca. Szukamy pracy a sołtys zatrzasnął przed nami drzwi.
- Nie przejmujta się Władkiem. Coś mu syćkie kury porwało wczoraj.
-No, to wiele wyjaśnia.
- Mnie zaś tydzień temu krasule podwdzili, a Borynie klacz.
-ÂŻe ktoś tutaj kradnie wam zwierzęta?
- Ano. Na początek poszły taru a potem syćko inne.
Themo złapał się za podbródek. Kradzież zwierząt? To głupie i komiczne, ale jednocześnie poważne.
-Nardo, co o tym myślisz?
Nardo:
-O Skurwesyn.Zajmiemy się tym
Stanął poważnie i czekał co zrobi TheMo
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej