Tereny Valfden > Dział Wypraw

Spotkanie po latach

<< < (4/36) > >>

TheMo:
-Ty to zawsze miałeś talent.
Powiedział oglądając "dzieło". Ogień cały czas się palił, gdyż Nardo stale dokładał do niego. Mięso upiekło się wystarczająco dobrze i było gotowe do jedzenia. Themo wziął je i położył na ławce, pomiędzy kompanami. Wziął jedno z nich i zaczął obgryzać. Jeszcze było gorące, więc nieco piekło w dłonie i w język. Brakowało też soli i innych przypraw. I piwka do popicia. Themo zaczął się cicho śmiać pod nosem.
-Przypomina mi to, jak za łebka kury u Paciulana łapaliśmy i robiliśmy sobie takie ogniska. A jak nas przyłapał kiedyś to do rana gonił po całej wsi z siekierą.

Nardo:
Zaczął się śmiać.

-Jak chcesz możesz wziąć tą ładną panią na półkę, taka pamiątka jeżeli byśmy się więcej nie spotkali

Po tym co powiedział lekko spuścił głowę lecz odrazu się uśmiechnął.

-To... co siedzimy tu do Rana...Ta?

TheMo:
Przełknął kawałek mięsa.
-No raczej. Z tymi pogryzionymi nogami nigdzie cię nie puszcze. Z resztą, niezbyt miło jest wędrować po nocach przez las.
Konsumował swoją porcję mięsa.

Nardo:
Bierze swój kawałek mięsa. Zaczyna powoli jeść aby się nie udławić i mówi

-Kurde przez te nogi ruszać się nie mogę, boli jak cholera.

Po tych słowach zasyczał z bólu.

TheMo:
-Nie dramatyzuj, dzięki opatrunkowi i miksturze do rana się zagoi.
Otarł usta karwaszem.
-Tylko znów się nie daj poharatać, bo została mi ostatnia miksturka.
Była już późna pora. Themo kończył jeść swoje mięsko. Jaskinie oświetlał jedynie płomień dogasającego ogniska.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej