Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bramy wiedzy

<< < (20/34) > >>

Saturas:
Saturas powrócił do stołówki, zasiadł przy stole, spod płaszcza wyciągnął trzy pergaminy.

Wyspa niewiele się zmieniła przez te lata. ÂŚlubowałem naprawić jej zszarganą przez tłuszczę reputację. Gdy odrestaurowano stare, dracońskie budynki, dostrzegłem tam przyszłość, świetlaną, wspaniała przyszłość.
...
Zabójca mojej rodziny stanął przede mną. Odsiedział wiele lat w celi będąc badany przez magów i został uznany za zdrowego. Byłem dumny, że trafił na wolność. W zamian za jego wolność państwo potrzebowało jedynie podpisu. Mówił o tym, jak marzy, by przejść się po ogrodzie. Jak tęskni za uczuciem podmuchu powietrza na twarzy. Po czym złapał za pióro i zabił nim mojego skrybę. Gdy został obezwładniony, zaczął błagać o wybaczenie, o litość, lecz te uczucia były mi obce. Patrzyłem, jak strażnicy go masakrują.

Rakbar Nasard:
- Jak interpretujesz te zapiski? - zapytał maga, kiedy skończył czytać. - Wiesz czym jest Legion?

Saturas:
- Myślę, że chodzi tutaj o symbolikę. Dla mnie zapiski były ślepym zaułkiem.

Rakbar Nasard:
- Czy to jedyne takie miejsce, w którym wystąpiły te magiczne twory? Możesz mi powiedzieć jak daleko i w którym kierunku znajduję sie od - załóżmy - dracońskiego chramu?

Mordrag:
- Nie bez powodu zawiązaliśmy Ci oczy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej