Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bramy wiedzy
Rakbar Nasard:
- Mów mi Rakbar. Czy aby nie należysz do ludzi, którzy sprzeciwają się władzy Gomeza? Właściwie to nic mi do tego, bo żadnej strony nie popieram - musiałbym poznać szczegóły a na to czasu obecnie nie mam. Doszły mnie jednak słuchy, że wśród ludzi z gór jest jakiś mag. Czy to prawda?
Mordrag:
- Być może. Skąd pewność, że mogę Ci zaufać?
Rakbar Nasard:
- Nie ma pewności. Nigdy nie ma. Wasza walka o wolność również stoi pod znakiem zapytania, a jednak walczycie. Poza tym, gdybym miał rozpocząć inwigilacje na rzecz obecnego okupanta, to byłoby efektowniej zaciągnąć się incognito jako zwykły żółtodziób. Odsłoniłem swoje karty a to może znaczyć co najmniej jedno - nie przyszedłem tutaj aby zrobić wam krzywdę. Ostrzegam jednak - jeśli podniesie ktokolwiek na mnie rękę - utnę ją!
Mordrag:
- Nie gorączkuj się magu, już za późno. Nasza mała pogawędka dała czas moim ludziom na zajęcie pozycji. Odwołaj swoje sługi i poddaj się, a załatwimy sprawę pokojowo. Chyba, że chcesz skończyć jak sito potraktowany bełtami przez moich ludzi?
Rakbar Nasard:
- Chcesz zakończyć sprawę pokojowo przykładając mi do gardła nóż? Jesteś głupcem jeżeli myślisz że przyszedłem tutaj sam. Jestem w kontakcie z co najmniej tuzinem magów, którzy po mojej śmierci przeczeszą góry, kamień po kamieniu. A poza tym... Wiesz o tym, że zdolny mag jest w stanie w ostatnim tchnieniu wypowiedzieć zaklęcie detonujace zawarte w nim pokłady energii magicznej? Jak myślisz, przeżyjesz stojąc 2 metry ode mnie? - ostatnie dwa zdania dodał szeptem, aby wyszło bardziej teatralnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej